DYSTANS
12.6 km (pętla)SUMA PODEJŚĆ
662 mPUNKTY GOT
20CAŁKOWITY CZAS
3:59 hNAJWYŻSZY SZCZYT
1050 m n.p.m.GRUPA
1 osobaPOZIOM TRUDNOŚCI
5 / 10EKSPOZYCJA
4 / 10OGÓLNA OCENA SZLAKU
7.5 / 10Jak liczę trudność i ekspozycję?
Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).
To był szybki, listopadowy, sobotni wypad na najwyższy szczyt Pienin – Wysoką (1050 m n.p.m.). Halny, który hulał dzień wcześniej, zrzucił z drzew resztki jesiennych barw. Trochę szkoda, bo zamiast bajkowych kolorów, miałem pod stopami błotno-liściastą ślizgawkę.
Góry kieszonkowe
Z dużym sentymentem wróciłem do Wąwozu Homole. Na pierwszą wielodniową wycieczkę szkolną wyjechaliśmy w IV klasie do schroniska na Durbaszce. Po latach jego ściany nie wydają się już tak wysokie, a sam budynek nie robi takiego wrażenia, jak wtedy w latach 80. Cóż – dziecięce wspomnienia często bywają przekolorowane. A może to też efekt niedawnych wizyt na Starorobociańskim Wierchu czy Krywaniu, które skutecznie „obniżyły” te pienińskie skały.
Parking przy Homolu przed 9:00 był pusty. Na szlaku – cisza. Pokonanie Wąwozu zajęło mi 20 minut i naprawdę nie powinno sprawić nikomu trudności. Pierwszy oddech można złapać dopiero na Połoninie Kiczera. Ta rozległa łąka zaczyna się wyraźnie wspinać w kierunku samotnego Jawora Strażaków (średnie nachylenie: ok. 20% na odcinku 1 km). Od linii lasu i granicy Rezerwatu Wysokie Skałki szlak przyspiesza – i żeby dojść do skrzyżowania „Pod Wysoką”, trzeba się zmierzyć ze średnim nachyleniem 25%, a miejscami sięgającym nawet 50%.
Tego dnia było to szczególnie wymagające, bo – jak wspomniałem – opadłe liście skutecznie przykrywały błotnisty i stromy fragment. Ostatnie 300 metrów na szczyt prowadzi częściowo po schodach. Niby wygodniej, ale pierwsze stopnie bywają zbyt wysokie, a pot po plecach i tak leci.
Pieniny nazywam górami kieszonkowymi nie bez powodu. Na szlaku o długości 3,6 km można przejść przez wąwóz, rozległą łąkę, las, szeroki dukt i wąską ścieżkę, płaski teren i strome podejście, żeby na końcu stanąć na skalistym wierzchołku z panoramą Tatr. W innych pasmach trudno o takie zróżnicowanie na tak krótkim dystansie. Pieniny są kompaktowe, a przez to mają swój wyjątkowy mikro-urok.
Mój pieniński reset
Niezależnie od tego, czy – tak jak ja – kochasz pętle, czy wolisz wracać tą samą drogą, polecam spacer z Wysokiej w stronę Wysokiego Wierchu. Po pokonaniu ok. 1 km przez Rezerwat Wysokie Skałki, za niewielkimi grzbietami za Borsuczynami, otwiera się widok na Beskid Sądecki i pasmo Radziejowej.
Choć po lewej stronie towarzyszy nam las, który zasłania Tatry, to właśnie ten niebieski szlak jest dla mnie jednym z najbardziej „zen” w Pieninach. Nogi same niosą, serce się cieszy, a głowa odpoczywa. A kiedy kończy się las i znów pojawia się panorama Tatr – to jest dokładnie ten moment, dla którego się chodzi w góry. W dodatku, tuż przed podejściem na Wysoki Wierch, stoi romantyczna ławeczka z widokiem na Spisz i Tatry w tle.
Wysoki Wierch, zaliczany do Korony Pienin, też warto zdobyć – z jego szczytu widać m.in. platformę widokową na Okrąglicy.
Powrót żółtym szlakiem w kierunku Szlachtowej zajmuje około 45 minut, a potem jeszcze 25 minut trzeba poświęcić na najmniej ciekawy fragment – 2 km wzdłuż ulicy Cieśliska.
⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości
🥾 Odcinek: Jaworki – Wąwóz Homole – Polana pod Wysoką – Wysoka (zielony i niebieski szlak)
🔹 Charakterystyka: Trasa rozpoczyna się malowniczym przejściem przez Wąwóz Homole z licznymi mostkami i skalnymi ścianami, następnie prowadzi przez widokową Polanę pod Wysoką i wznosi się po dobrze utrzymanych, kamiennych schodach w lesie.
🔹 Ekspozycja: Znikoma. Cała trasa aż do skalnego wierzchołka przebiega w terenie osłoniętym. Ekspozycja pojawia się dopiero na samym szczycie – to skalna platforma z barierką i otwartą przestrzenią, która może wywołać napięcie u osób z akrofobią.
🔹 Trudności techniczne: Niskie. Szlak jest dobrze przygotowany, bez sztucznych ułatwień, a schody niwelują stromość ostatniego odcinka.
⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Ekspozycja występuje jedynie na samym szczycie – jeśli pojawi się lęk, można usiąść lub złapać się poręczy.
🔹 Wąwóz Homole może być śliski po deszczu – zalecane obuwie z dobrą przyczepnością.
🔹 Na szczycie brak osłony przed wiatrem – wietrzna pogoda może nasilić dyskomfort.
🔹 Trasa popularna w sezonie – w tłoku łatwiej o dekoncentrację lub obniżenie komfortu psychicznego.
Dla osoby z akrofobią szlak na Wysoką jest w całości komfortowy aż do momentu wejścia na skalny wierzchołek. To właśnie tam – przy barierce i rozległym widoku – może pojawić się lęk. Dla mnie, osoby z akrofobią, nie stanowiło to specjalnie problemu. Na Wysokiej czułem się komfortowo zauroczony panoramą Tatr i Spiszu.
Zdjęcia ze szlaku
Podsumowanie
🚗 Start – Parking przy wejściu do Wąwozu Homole (Szczawnica, Jaworki). Przed 9:00 w weekend – praktycznie pusto. Miejsce spokojne i dobrze oznaczone.
🥾 Szlak – Pętla: Homole → Połonina Kiczera → Wysoka → Wysoki Wierch → Szlachtowa → ul. Cieśliska → powrót do Jaworek. Rekomendowana dla każdego, kto lubi zmienność terenu na krótkim dystansie.
⏱ Czas przejścia – Całość: ok. 3,5–4 godziny. Wąwóz Homole: ~20 min, podejście pod Wysoką: ~1,5 h, powrót przez Wysoki Wierch i Szlachtową: ~1 h 10 min + 25 min asfaltem.
📈 Trudność – Krótka trasa, ale nie bez potu. Podejścia mają średnie nachylenie 20–25%, miejscami nawet 50%. Błoto i liście mogą utrudnić sytuację jesienią.
🌄 Widoki – Kapitalna panorama Tatr z Wysokiej, szerokie przestrzenie z Wysokiego Wierchu, do tego zróżnicowany krajobraz po drodze: wąwóz, łąki, las, skały.
🪨 Zróżnicowanie – 3,6 km do szczytu, a masz wszystko: kamienny wąwóz, polanę, las, schody, dukt, skalny punkt widokowy. To właśnie pieniny w wersji „all inclusive”.
🪑 Przysiad z widokiem – Tuż przed Wysokim Wierchem: samotna ławeczka z widokiem na Spisz i Tatry. Idealna na reset, termos i zdjęcie, które potem stanie się tapetą.
📵 Cisza na szlaku – Rano: pusto. Po sezonie – idealnie. Jesień to dobry czas, choć liście potrafią zamienić szlak w ślizgawkę.
🚶 Dla kogo – Dla tych, którzy chcą „krótko, ale konkretnie”. Bez wyrypy, ale z pełną górską satysfakcją. I dla tych, którzy mają tylko kilka godzin – a nie chcą rezygnować z widoków.
🎯 Na koniec – W Pieninach wszystko jest blisko: emocje, widoki, historia, las i niebo. A ten szlak – mimo że krótki – zostaje w pamięci na długo.


















