👑
Beskid ŻywieckiPolska

Korona Gór Polski 👑 Babia Góra i Mała Babia Góra od Przełęczy Krowiarki 🔁❄️🏡

DYSTANS

19.8 km (pętla)

SUMA PODEJŚĆ

1219 m

PUNKTY GOT

30

CAŁKOWITY CZAS

7:12 h

NAJWYŻSZY SZCZYT

1725 m n.p.m.

GRUPA

1 osoba

POZIOM TRUDNOŚCI

7 / 10

EKSPOZYCJA

4 / 10

OGÓLNA OCENA SZLAKU

9 / 10
Jak liczę trudność i ekspozycję?

Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).


W grudniu 2023 roku dołączyłem do klubu Korony Gór Polski i nie mogłem zacząć inaczej niż od Królowej. Znając jej kapryśny charakter, wybrałem dzień jak z bajki: piękna, śnieżna aura, pełne słońce, temperatura między -5°C a -10°C i – co najważniejsze – zero wiatru! Żeby nie iść tą samą trasą co jesienią, dorzuciłem do pętli Małą Babią Górę i powrót przez Żywieckie Rozstaje.

Zima, jak z bajki

Na Przełęczy Krowiarki zjawiłem się rzutem na taśmę – o 9:00 zostały dosłownie dwa wolne miejsca na parkingu. Czerwony szlak był już dobrze udeptany przez innych turystów, a raczki okazały się absolutnie niezbędne.

Mając w pamięci moją pierwszą, jesienną wycieczkę na Diablak, mogłem porównać, jak inaczej wygląda ta trasa zimą. Więcej wysiłku, więcej potu, więcej ciszy. Błękit nieba, blask słońca i biały puch tworzyły oślepiającą mieszankę. Witamina D wisiała w powietrzu jak budyń.

Największym zaskoczeniem była ilość śniegu powyżej Sokolicy – bujna kosodrzewina, która wyznaczała szlak, po prostu… zniknęła. Wszystko przykryte równą, białą warstwą. Kępa, Gówniak, Babia – wyglądały jak lodowa pustynia.

Tym razem to Mała Babia pokazała pazurki

Wejście na Diablak zajęło mi 1:55 h, podczas gdy jesienią było to niecałe 1:30. Niby ta sama trasa, ale warunki zrobiły ogromną różnicę – warto o tym pamiętać planując zimowe wypady.

Czerwony szlak był porządnie przetarty, ale już zejście w stronę Przełęczy Brona – znacznie mniej. A to był dopiero początek „zabawy”. Cyl, czyli Mała Babia Góra, choć niepozorna, tego dnia dała mi solidny wycisk. Wejście na nią oznaczało brnięcie w śniegu do kolan, miejscami do pasa.

Zejście było jeszcze ciekawsze – próbowałem trafiać w istniejące zapadnięte ślady, ale z moim rozmiarem kroku nie zawsze się to udawało. Co chwila zapadałem się po uda, czasem głębiej. Odcinek 500 metrów zamienił się w małą batalię o przetrwanie, ale… przeszedłem go 20 minut szybciej niż przewidywały drogowskazy.

Najbardziej mozolny był jednak fragment między Żywieckimi Rozstajami a schroniskiem Markowe Szczawiny. Ledwo wydeptana ścieżka, noga za nogą, każdy krok na wagę sił. W schronisku – zdjęcie raczków, łyk herbaty, kostka czekolady i szybka kalkulacja: czy zdążę na parking przed zmierzchem?

Wyścig z czasem

Ostatni odcinek – 6,5 km Górnym Płajem – był na szczęście wyratrakowany przez setki butów. Dzięki temu udało się dotrzeć do auta w 1 h 20 min. Zmierzch zapadał, ja też prawie. Po raz pierwszy od dawna dotarłem do granicy swoich możliwości – zarówno kondycyjnych, jak i mentalnych.

Ale to był dzień z tych, które zostają w głowie na długo. Epicka wyprawa w królewskich warunkach – godne otwarcie projektu Korona Gór Polski. 🙂

⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości

🥾 Odcinek: Przełęcz Krowiarki – Sokolica – Kępa – Gówniak – Babia Góra (czerwony szlak)
🔹 Charakterystyka: Trasa rozpoczyna się na Przełęczy Krowiarki i prowadzi czerwonym szlakiem przez las, następnie przez kosodrzewinę i skaliste partie. Szlak jest dobrze oznakowany i popularny wśród turystów.
🔹 Ekspozycja: Niska. Większość trasy przebiega w terenie osłoniętym, ekspozycja pojawia się dopiero w najwyższych partiach, gdzie teren jest bardziej otwarty.
🔹 Trudności techniczne: Umiarkowane. Szlak jest dobrze utrzymany, jednak podejście jest długie i miejscami strome, co może być wymagające kondycyjnie.

🥾 Odcinek: Babia Góra – Przełęcz Brona – Mała Babia Góra – Cyl – Górny Płaj – Schronisko Markowe Szczawiny – Przełęcz Krowiarki
🔹 Charakterystyka: Zejście z Diablaka stromym odcinkiem na Przełęcz Brona, następnie ponowne podejście na Małą Babią Górę, skąd szlak prowadzi grzbietem przez Cyl i lasem w dół.
🔹 Ekspozycja: Niska. Zejście z Diablaka może dawać poczucie otwartej przestrzeni, ale nie ma realnych przepaści ani miejsc wymagających asekuracji.
🔹 Trudności techniczne: Umiarkowane. Zejście z Brony jest strome i może być śliskie przy mokrej nawierzchni. Dalsza część szlaku jest łatwa technicznie, ale długa i może wymagać dobrej kondycji.

⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Zejście z Diablaka na Przełęcz Brona jest strome i wymaga ostrożności, zwłaszcza przy silnym wietrze lub mokrej nawierzchni.
🔹 Trasa w całości prowadzi przez teren otwarty i eksponowany na warunki atmosferyczne – upewnij się, że prognoza pogody jest stabilna.
🔹 W sezonie trasa jest bardzo uczęszczana – szczególnie newralgiczne punkty mogą być zatłoczone.
🔹 Wędrówka w wariancie pętli to ponad 15 km i ponad 1000 m przewyższenia – wymaga dobrej kondycji i przygotowania.

Dla osoby z akrofobią pętla przez Babią Górę i Małą Babią nie niesie większego ryzyka – choć miejscami teren jest otwarty i wietrzny, nie występują realne przepaście ani wąskie grzbiety. Dla mnie, osoby z lękiem wysokości, był to wysiłek kondycyjny, ale nie emocjonalny. Jedynie zejście z Diablaka wymagało większej czujności.
Nagrana trasa: KGP: Babia Góra (1724 m n.p.m.) + Mała Babia Góra (zimowe wejście) | mapa-turystyczna.pl

Zdjęcia ze szlaku

Podsumowanie

🚗 Start – Przełęcz Krowiarki. Parking płatny, zimą bywa oblegany – w słoneczne weekendy warto być przed 8:00.

🥾 Szlak – Czerwonym szlakiem przez Sokolicę, Kępę, Gówniak na Diablak. Powrót można zaplanować tym samym szlakiem lub przez Małą Babią Górę (Cyl), Żywieckie Rozstaje i schronisko Markowe Szczawiny – klasyczna pętla.

Czas przejścia – Zależnie od warunków: od 5,5 do 8 godzin. W zimie wszystko trwa dłużej – głęboki śnieg, krótki dzień, zmęczenie szybciej daje o sobie znać.

❄️ Zimą – Szlak w popularnych odcinkach bywa dobrze przetarty, ale boczne warianty (np. przez Małą Babią) mogą być trudne do przejścia. Raczki obowiązkowe, może nawet rakiety śnieżne.

📈 Trudność – Najtrudniejsze fizycznie jest samo początkowe podejście od Krowiarek – mozolne, miejscami strome, potrafi zmęczyć. Dalej jest już nieco łagodniej, choć końcówka pod szczyt też daje w kość. Technicznie – bez trudności.

🌄 Widoki – Zimą – petarda. Przy dobrej pogodzie Tatry, Fatra i ogrom przestrzeni. Bajkowy klimat!

🏡 Schronisko – Markowe Szczawiny to dobre miejsce na odpoczynek, zjedzenie czegoś i złapanie oddechu. Może być spory ruch, ale warto zajrzeć choćby na chwilę, bo miejsca jest sporo.

🧭 Alternatywy – Jeśli nie chcesz robić całej pętli, po prostu wróć tą samą drogą czerwonym szlakiem z Diablaka do Krowiarek. Bezpiecznie, sprawdzona trasa, przyjemna na zejście.

🚶 Dla kogo – Dla osób z przyzwoitą kondycją i zimowym doświadczeniem. Babia to nie „zima dla początkujących”, ale też nie wyprawa wysokogórska. Szacunek do warunków to podstawa.

🎯 Na koniec – Zimą Babia Góra potrafi być piękna, spokojna i surowa. Ale zawsze warto pamiętać, że Królowa lubi zaskoczyć. Zwłaszcza tych, którzy ją zlekceważą.

Bardzo subiektywna ocena trasy

Korona Gór Polski 👑 Babia Góra i Mała Babia Góra od Przełęczy Krowiarki 🔁❄️🏡

9/10

Pamiętajcie, że to moja subiektywna ocena trasy. Może się różnić w zależności od pogody, widoczności w danym dniu, a nawet ruchu na szlaku czy mojego samopoczucia.

  • Rated 10 out of 10
    10
  • Rated 8 out of 10
    8

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *