Tatry

Sarnia Skała z Doliny Strążyskiej 🔁

DYSTANS

9 km (pętla)

SUMA PODEJŚĆ

602 m

PUNKTY GOT

17

CAŁKOWITY CZAS

3:19 h

NAJWYŻSZY SZCZYT

1378 m n.p.m.

GRUPA

2 osoby

POZIOM TRUDNOŚCI

4 / 10

EKSPOZYCJA

3 / 10

OGÓLNA OCENA SZLAKU

9 / 10
Jak liczę trudność i ekspozycję?

Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).


Obiecałem synowi Giewont z bliska i kolejny tysięcznik do jego listy. Padło na klasyk – Sarnią Skałę. Według mnie to jedno z kilku pierwszych miejsc, które warto odwiedzić, jeśli nie ma się specjalnego doświadczenia w chodzeniu po Tatrach. Po pierwsze dlatego, że można sprawdzić stan swojej kondycji. Po drugie wejście na skałę choć nie jest trudne, jest dodatkową atrakcją i daje namiastkę wspinaczki wysokogórskiej. Na Twoje pytanie czy dasz radę odpowiadam: TAK. Pod warunkiem, że zabierzesz obuwie dostosowane do warunków na szlaku. Pamiętaj, że morka czy oblodzony skała jest o wiele bardziej zdradliwa, zwłaszcza przy zejściu.

Misio

Na parkingu przy Dolinie Strążyskiej zjawiliśmy się jeszcze przed 7 rano i mieliśmy wcześniej wykupione na nim miejsce. Parking był pusty. Ruszyliśmy czerwonym szlakiem przez dobrze już mi znaną Dolinę Strążyską (Giewont 1895 m n.p.m. i Kasprowy Wierch 1987 m n.p.m. + Świnicka Przełęcz z Doliny Strążyskiej) i już na początku naszej trasy, czekała na nas pierwsza atrakcja w postaci świeżych śladów na trzecim mostku przez Strążyski Potok za leśniczówką. Misio! Tak blisko granicy TPN! Wow!

Giewont nieczynny

Bardzo liczyłem, że kolejną atrakcją będzie widok budzącego się śpiącego rycerza, który jest widoczny z doliny. Tego dnia jednak niebo było zasnute szarzyzną pomimo prognoz, które 12 godzin wcześniej przewidywały widoczność. Żeby sobie zrekompensować brak widoku namówiłem syna, żebyśmy podeszli kawałek najkrótszym szlakiem w polskich Tatrach (nie licząc podejścia do Jaskini Raptawickiej): żółtym z Polany Strążyskiej do Siklawicy, Liczyłem, że może stamtąd będziemy mogli podziwiać Giewont. Parafrazując klasyka: Giewontu nie było, ale i tak było zaje&^%cie. Żeby dotrzeć do wodospadu Siklawica trzeba pokonać ok. 300 metrów malowniczą mikro trasą wzdłuż Strążyskiego Potoku ze średnim nachyleniem 19%. Nie wahaj się. Warto! To raptem 10 minut, a wodospad i jego otoczenie jest urocze o każdej porze roku. Nawet jeśli nie ma szans na Giewont w górze.

Syn co co zasady jest niecierpliwy, więc nie było specjalnie czasu na zachwycanie się pięknymi okolicznościami przyrody. Ruszyliśmy dalej czarnym szlakiem (Ścieżka nad Reglami) w kierunku naszego celu. Kilometrowy odcinek do Czerwonej Przełęczy jest najtrudniejszym na całym szlaku i wiedzie przez las. Średnie nachylenie to 25% z miejscami dochodzącymi do 50%. Ale spokojnie dacie radę. W niecałe 30 minut dotarliśmy na przełęcz, skąd należy odbić na północ w kierunku Sarniej Skały. Skała prezentuje się wystarczająco okazale, ale nie przesadnie złowrogo dla cierpiących na lęk wysokości. Wdrapanie się na nią nie powinno stanowić większego problemu, choć użycie rąk może okazać się niezbędne.

Chciałbym jednak zastrzec, że dotrzesz tam bezpiecznie pod warunkiem, że zabierzesz obuwie dostosowane do warunków na szlaku. Pamiętaj, że morka czy oblodzona skała jest o wiele bardziej zdradliwa, zwłaszcza przy zejściu. Asekuruj swoje dzieci zarówno podczas wchodzenia, jak i schodzenia. Uważaj na innych. Zachowuj dystans. Skała nie odjedzie, zdążysz. Nie spiesz się i nie poganiaj innych. Nie komentuj ironicznie, jeśli komu idzie gorzej, a jeśli ten ktoś blokuje przejście, zaoferuj pomoc. Pamiętaj także, że pierwszeństwo ma osoba wchodząca pod górę. Dlaczego? Bo zazwyczaj jest bardziej zmęczona i ma mniejsze pole widzenia (często patrzy pod nogi). Jednocześnie zatrzymanie się podczas podejścia może być trudniejsze, zwłaszcza na stromym, śliskim czy skalistym odcinku. Schodzącemu łatwiej się zatrzymać, zrobić krok w bok lub zejść na pobocze. Z racji tego, że to bardzo popularne miejsce wśród „niedzielnych” turystów, przypomnienie podstaw górskiej etykiety nie zaszkodzi.

Wdrapanie się na Sarnią Skałę nie wiele pomogło. Choć byliśmy tuż pod, Giewont tego dnia zniknął. Wielkiej góry ni hu hu. Cała w chmurach. Ale jak to mawiał klasyk i tak było za%^*cie.

Tego dnia rycerz spał do południa

Po śniadaniu na skale przy minimalnej frekwencji turystycznej ruszyliśmy w drogę powrotną czarnym szlakiem w kierunku Doliny Białego, gdzie już dalej spacerowaliśmy bardzo łagodnie w dół szlakiem żółtym. Dolina Białego jest niezwykle malownicza – chyba niedoceniana? Najbardziej podoba mi się jej wąwozowy charakter, bo wcina się dość głęboko w wapienne skały reglowe, tworząc miejscami przełomy jak w kanionach. Do tego miks zakrętów oraz mostków nad szumiącym Potokiem Białym i mamy idealny szlak na spacer dla rodzin z dziećmi czy zakochanych. Ok. 9:30 dolina mocno zapełniała się ludźmi i trochę pryskał jej czar. Szczęśliwie o tej godzinie my byliśmy już „po wszystkim” w odwrocie. Z Doliny Białego ostatni rzut oka w kierunku Giewontu. Dalej śpi rycerz jeden…

Przed godziną 10 przed południem dotarliśmy na Drogę pod Reglami, skąd w około 20 minut dotarliśmy z powrotem na parking u wylotu Doliny Strążyskiej. Dosłownie pękał w szwach!

⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości

🥾 Sarnia Skała 1378 m n.p.m. z Doliny Strążyskiej
🔹 Ekspozycja: niska. Podejście przez Dolinę Strążyską oraz przez Czerwoną Przełęcz jest komfortowe i pozbawione ryzykownych fragmentów. Sama Sarnia Skała to niewysoka wychodnia skalna z widokiem na Giewont – wejście na nią wymaga krótkiego podejścia po skałach, ale przestrzeń wokół nie jest przepaścista. Osoby z lękiem wysokości mogą poczuć lekki dyskomfort na szczycie, ale tylko jeśli zdecydują się stanąć przy krawędzi.
🔹 Trudności techniczne: niskie. Szlak dobrze utrzymany, dostępny niemal przez cały rok, bez stromizn ani trudnych odcinków. Krótkie podejście pod Sarnią Skałę może wymagać wsparcia rękami.

⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Przy dużej liczbie turystów podejście na szczyt Sarniej Skały może być ciasne – warto zachować ostrożność na skałkach.
🔹 Ekspozycja odczuwalna tylko na samym wierzchołku – nie trzeba na niego wchodzić, by skorzystać z widoków.
🔹 Szlak bywa mokry i śliski po deszczu – warto mieć dobre buty z bieżnikiem.

Sarnia Skała była dla mnie bezpiecznym i spokojnym szlakiem. Minimalnie odczuwalna ekspozycja pojawiła się tylko na samej górze i to bardziej przez otwartą przestrzeń niż realne zagrożenie. Dla osób z umiarkowaną akrofobią – trasa jak najbardziej do przejścia.
Nagrana trasa: Sarnia Skała (pętla z Doliny Strążyskiej) | mapa-turystyczna.pl

Zdjęcia ze szlaku

Podsumowanie

📍 Start i parking – Trasa rozpoczyna się przy wejściu do Doliny Strążyskiej w Zakopanem. Dostępne są płatne parkingi. Najlepiej wystartować rano, by uniknąć tłumów.

🥾 Trasa – Pętla o długości około 9 km z przewyższeniem około 600 m. Wejście czerwonym szlakiem przez Dolinę Strążyską do Polany Strążyskiej, krótka wizyta pod Wodospadem Siklawica, następnie czarnym szlakiem na Czerwoną Przełęcz i dalej na Sarnią Skałę. Zejście czarnym szlakiem do Doliny Białego, żółtym szlakiem do Drogi pod Reglami i dalej czarnym z powrotem na parking. Całość zajmuje około 3:00–3:30 h spokojnego marszu.

🌄 Widoki – Ze Sarniej Skały rozciąga się znakomity widok na Giewont oraz panoramę Zakopanego. W pogodny dzień widoczne są też Tatry Zachodnie i fragmenty Wysokich. (szkoda, że nie było nam dane)

Schroniska i infrastruktura – Na Polanie Strążyskiej działa Herbaciarnia Parzenica, serwująca napoje i przekąski. Toalety dostępne przy wejściach do obu dolin. Trasa dobrze utrzymana.

🧭 Orientacja – Szlaki są bardzo dobrze oznakowane i łatwe w nawigacji. Należy zachować ostrożność przy podejściu na Sarnią Skałę – kamienie mogą być śliskie, zwłaszcza po deszczu.

📝 Na marginesie szlaku – Krótka, ale bardzo urozmaicona trasa – idealna na popołudniowy spacer lub pierwsze tatrzańskie kroki. Wodospad, panorama z Sarniej Skały i różnorodne odcinki w dolinach sprawiają, że to jedna z najlepszych opcji „mój pierwszy raz w Tatrach”.

Bardzo subiektywna ocena trasy

Sarnia Skała z Doliny Strążyskiej 🔁

9/10

Pamiętajcie, że to moja subiektywna ocena trasy. Może się różnić w zależności od pogody, widoczności w danym dniu, a nawet ruchu na szlaku czy mojego samopoczucia.

  • Rated 9 out of 10
    9

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *