DYSTANS
10.5 km (pętla)SUMA PODEJŚĆ
393 mPUNKTY GOT
13CAŁKOWITY CZAS
3:09 hNAJWYŻSZY SZCZYT
867 m n.p.m.GRUPA
2 osobyPOZIOM TRUDNOŚCI
2 / 10EKSPOZYCJA
1 / 10OGÓLNA OCENA SZLAKU
4 / 10Jak liczę trudność i ekspozycję?
Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).
To jedna z tych wycieczek, po których nie oczekujesz zbyt wiele. Ot, chcesz dotrzeć na jeden ze szczytów Korony Beskidu Makowskiego (który, w moim odczuciu, nie jest jakoś szczególnie porywającym pasmem). Patrzysz na mapę, widzisz Koskową Górę – rzut beretem od parkingu w Bogdanówce. No to może jakaś pętla? Idealnie się składa: czarny szlak w kierunku Więciórki-Polany, dalej żółty pod Koskową, lekki offtrack w stronę szczytu i powrót niebieskim, a na koniec znów czarnym szlakiem. Spróbujmy.
Niespodziewana panorama
Zaparkowaliśmy przy czarnym szlaku, na parkingu opisanym w Google Maps jako „Parking zimowy” – tuż za potokiem, nieopodal głównej drogi. Ruszyliśmy przed dziewiątą. Pierwsze kilkaset metrów prowadzi łagodnie wzdłuż zabudowań, które kończą się po około kilometrze przy zagrodzie danieli po lewej stronie. Następnie szlak wiedzie szerokim, leśnym duktem, okrążając Sołtysią Górę. Średnie nachylenie na odcinku 3,7 km od parkingu do Więciórki-Polany to około 6% i nie powinno stanowić problemu dla nikogo. Bardzo przyjemny spacer lekko pod górę.
Tego dnia pogoda była bajkowa – błękitne niebo, lekkie obłoki, połyskujący śnieg, lekki mróz, oprószone drzewa. Wszystko to budowało klimat idealnej zimy w Beskidach. Na polanie znajdują się zabudowania wiejskie oraz kaplica pw. św. Anny, które zostawiamy za sobą, kontynuując podejście już żółtym szlakiem.
I właśnie po 300 metrach dzieje się magia – panorama na Beskid Wyspowy, Gorce i Tatry. Co prawda tego dnia same Tatry ukryły się za chmurami wiszącymi tuż nad horyzontem, ale cała reszta urzekała pięknem. Spójrzcie na zdjęcia – bez retuszu, a wyglądają jak z katalogu. Malowniczość tego miejsca polega na wielu planach, które się przenikają, a do tego jeszcze ta kaplica w tle… Ach! Serio, nie spodziewałem się, że z takiego miejsca wrócę z takimi wspomnieniami.
Kapliczki przy szlaku
Kilka kroków dalej dotarliśmy na szczyt Parszywki, o czym przypomina słabo widoczna drewniana tabliczka na drzewie. Jeśli ją przegapicie – spokojnie, kilkadziesiąt metrów dalej jest kolejna, tym razem kolorowa, zamocowana pod zadaszonym słupkiem. W tym miejscu wchodzimy też na polanę z Kaplicą Weronika.
To dość nietypowa budowla, powstała w 2020 roku – w czasie pandemii – z inicjatywy lokalnej grupy turystycznej „Nieprzemakalni” przy Kliszczackim Centrum Kultury w pobliskiej Tokarni. Nazwano ją „Weronika”, co – jak tłumaczą autorzy – nie ma związku z kultem św. Weroniki, lecz wywodzi się od zlepku słów vera + ikne, czyli „prawdziwa ikona”. Wnętrze od początku zdobiły barwne ikony i polichromie inspirowane tradycją prawosławną. Kapliczka służy głównie turystom odwiedzającym Parszywkę – można ją swobodnie zwiedzać: wystarczy odryglować drewniane drzwi i wejść do środka.
Przy dobrej widoczności z polany widać Babią Górę w całej okazałości. Tego dnia nad Diablakiem malowniczo zawiesiły się cumulusy, tworząc efektowną czapę. Żółty szlak prowadzi dalej na zachód przez polanę, las i skraj Bogdanówki-Łazów, by połączyć się z niebieskim przy Kapliczce pod Koskową Górą. Przy dobrej pogodzie można stąd ponownie podziwiać Tatry – choć tym razem i one pozostały za zasłoną chmur.
Kapliczka Trzeciego Upadku stoi w tym miejscu już od ponad 110 lat. Została ufundowana przez Jana Koska – miejscowego leśniczego i właściciela ziemi – po tym, jak jego transport z figurą zatrzymał się tu bez wyraźnej przyczyny. Uznano to za boski znak. Kapliczkę wzniesiono z cegły i kamienia, z gontowym dachem i skromnym wnętrzem. Pełniła dawniej rolę stacji Drogi Krzyżowej, dziś to popularny przystanek dla wędrowców.
Koskowa Góra
Stąd jeszcze kilometr łagodnym, żółtym szlakiem wzdłuż asfaltowej drogi i wiejskiej zabudowy Koskowej, aż pod maszt komunikacyjny. Szlak zakręca w prawo, ale by dotrzeć na sam szczyt głównej bohaterki naszej wycieczki, trzeba skręcić w lewo, w polną drogę. Podejście jest płaskie i zajmuje mniej niż pięć minut. Kopuła szczytowa to rozległa polana otoczona lasem – przy dobrej widoczności widać stąd Tatry i Babią Górę. Tabliczka szczytowa znajduje się na jednej z brzóz na zachodnim skraju polany.
Znikający szlak
Schodząc na południowy wschód w kierunku lasu, docieramy do niebieskiego szlaku, który przez najbliższe 1400 metrów prowadzi łagodnie w dół do skrzyżowania z czarnym. Te ostatnie 700 metrów czarnego szlaku to najbardziej stromy fragment całej trasy – średnie nachylenie wynosi 18%.
Na wysokości ok. 695 m n.p.m. szlak powinien skręcać w prawo, ale w okresie, kiedy tamtędy przechodziliśmy, nie udało się znaleźć tego skrętu – ścieżka była całkowicie zarośnięta. Poszliśmy więc dalej prosto leśną drogą i dopiero przy kolejnej okazji odbiliśmy w prawo, kierując się w dół do centrum Bogdanówki. Końcówka pętli to już tylko spokojny, kilometrowy spacer wzdłuż drogi i zabudowań – aż do parkingu.
Zdjęcia ze szlaku
Podsumowanie
📍 Start i parking – Trasa zaczyna się w Bogdanówce, przy czarnym szlaku na parkingu „Parking zimowy” (ok. 570 m n.p.m.), tuż obok potoku i głównej drogi.
🥾 Trasa – Pętla o długości ~11 km i przewyższeniu ~430 m. Przebieg: czarnym szlakiem do Więciórki-Polany, dalej żółtym przez Parszywkę i Koskową Górę, zejście niebieskim i ponownie czarnym. Super łagodne podejścia, tylko ostatnie strome zejście (~18%).
🌄 Widoki – Malownicze panoramy: Beskid Wyspowy, Gorce, Babia Góra, a przy sprzyjającej pogodzie – Tatry. Szczególnie urokliwe są polany pod Parszywką i Koskową Górą.
☕ Schroniska, jedzenie i infrastruktura – na trasie brak tradycyjnych schronisk, ale: Wrzosowy Dwór pod Parszywką to ponoć (nie wstąpiliśmy) klimatyczna restauracja z widokiem i tarasem. Serwuje ciepłe posiłki, desery czy kawę.
🧭 Orientacja – Szlaki oznaczone dobrze, choć warto uważać przy zejściu czarnym szlakiem, który bywa zarośnięty. Należy też pamiętać, że Koskowa Góra także znajduje się poza szlakiem. Zalecana nawigacja GPS lub aplikacja z mapą offline.
📝 Na marginesie szlaku – Trasa zaskakuje – wydawałoby się niewyróżniający Beskid Makowski daje piękne widoki, kapliczki i przyjemne przystanki jednocześnie przy praktycznie zerowym wysiłku.



























