DYSTANS
2.2 km (pętla)SUMA PODEJŚĆ
42 mPUNKTY GOT
1CAŁKOWITY CZAS
0:43 hNAJWYŻSZY SZCZYT
845 m n.p.m.GRUPA
3 osobyPOZIOM TRUDNOŚCI
1 / 10EKSPOZYCJA
1 / 10OGÓLNA OCENA SZLAKU
4 / 10Jak liczę trudność i ekspozycję?
Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).
W 2024 roku zapoczątkowałem tradycję górskiego rajdu podczas majówki. Mieliśmy bazę w Jagniątkowie (Jelenia Góra) i przez cztery dni zdobywaliśmy pobliskie szczyty należące do Korony Gór Polski – i nie tylko. W 2025 roku nie mogło być inaczej. Już na kilka miesięcy wcześniej przygotowałem szczegółowy plan zwiedzania Ziemi Kłodzkiej. Na liście nie zabrakło Zamku Książ, Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju, Torfowiska pod Zieleńcem czy Zdroju Wojciech w Lądku-Zdroju. Najważniejsze były jednak góry – i osiem szczytów z Korony Gór Polski.
Błędne Skały
Podobnie jak ze Szczelińcem Wielkim, Błędne Skały odwiedziłem już jako dziecko w latach 80. – pamiętałem je mgliście, ale dobrze, że zrobiły wtedy na mnie duże wrażenie. Później wróciłem tu z własnymi dziećmi, a teraz – po raz trzeci – zaplanowaliśmy wizytę w trzy osoby, w ramach tegorocznej majówki. Skoro byliśmy już tak blisko, nie mogło zabraknąć tej atrakcji Gór Stołowych. Dojazd z naszej bazy zajął zaledwie 20 minut.
Mieliśmy sporo szczęścia – dotarliśmy na Polanę Imka tuż przed zmianą ruchu wahadłowego. Wjazdy na górny parking odbywają się naprzemiennie ze zjazdami: wjazdy o pełnej godzinie (przez 15 minut), zjazdy o wpół do (również 15 minut). Gdybyśmy się spóźnili, zostalibyśmy w aucie na kolejną turę albo musielibyśmy zostawić samochód na dolnym parkingu i podejść pieszo – co zajęłoby około godziny. Jako że trafiliśmy niemal na ostatnią chwilę, zgarnęliśmy też ostatnie miejsce parkingowe. Sprytnie to zorganizowane.
Z górnego parkingu do kasy biletowej prowadzi wygodna ścieżka – częściowo po drewnianych pomostach. Pokonaliśmy ją w pięć minut. Po opłaceniu wstępu ruszyliśmy w głąb skalnego labiryntu.
O jeden raz za dużo
Nie będę koloryzował. Choć góry mi się nie nudzą, ta trzecia wizyta w Błędnych Skałach – i to tuż po Szczelińcu Wielkim – nie zrobiła na mnie większego wrażenia. W pamięci miałem też nadal znacznie bardziej spektakularny Adršpach. Tłum turystów na jednokierunkowym szlaku nie pomagał – trudno było się zatrzymać czy zrobić zdjęcie bez ludzi w kadrze. Mimo wszystko, to nadal wyjątkowe miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić, zwłaszcza jeśli ktoś jeszcze tam nie był.
Choć sam szlak przez labirynt ma jedynie około 550 metrów, cały obszar Błędnych Skał (wraz z zakamarkami, szczelinami i korytarzami) zajmuje około 21 hektarów – to jak 30 boisk piłkarskich. To największy i najbardziej widowiskowy labirynt skalny w polskich Sudetach.
Sama nazwa nie jest przypadkowa – dawniej, bez oznaczeń, można tu było łatwo zabłądzić. Legenda głosi, że to sam Liczyrzepa, duch gór, uformował ten skalny labirynt, by ukarać zdradzieckiego rycerza, który ukrył się tu po porzuceniu córki ubogiego młynarza. Rycerz nigdy nie odnalazł drogi powrotnej – i błąka się między skałami do dziś. Nam jednak nie udało się go spotkać.
W rzeczywistości Błędne Skały powstały z piaskowców ciosowych, a ich niezwykły kształt to rezultat erozji, wietrzenia i ruchów tektonicznych, które rozbiły skalną płytę na ogromne bloki.
Niepostrzeżenie to już koniec
Po około 40 minutach zwiedzania dotarliśmy czerwonym szlakiem z powrotem do kasy i parkingu. Zrobiliśmy krótką przerwę, czekając na kolejną turę zjazdową – auta ruszały gęsiego w dół, a my razem z nimi. Cała wycieczka, od wjazdu do wyjazdu, zajęła nam około godziny.
Napięty plan pierwszego dnia majówki nie pozwalał na dłuższe błądzenie między skałami – przed nami była kolejna atrakcja: nieodległe Białe Skały.
⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości
🥾 Błędne Skały – skalny labirynt z górnego parkingu
🔹 Ekspozycja: brak. Trasa prowadzi przez płaski, zamknięty labirynt skalny, bez otwartych przestrzeni ani przepaści. Nawet punkty widokowe znajdują się za barierkami lub w naturalnych wnękach skalnych. Nie występuje ryzyko upadku z wysokości ani wrażenie „przepaści pod nogami”.
🔹 Trudności techniczne: znikome (1/10). Przejście przez labirynt nie wymaga kondycji ani specjalnych umiejętności. W kilku miejscach trzeba schylić się lub przecisnąć bokiem – może to być niewygodne dla osób z dużym plecakiem lub tęższych. Podłoże bywa wilgotne i śliskie, ale całość szlaku jest zabezpieczona i dobrze oznaczona.
⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Unikaj dużego plecaka – niektóre szczeliny są bardzo wąskie i wymagają zwężenia sylwetki.
🔹 W sezonie miejsce jest bardzo oblegane – przy wzmożonym ruchu trudniej się cofnąć lub zatrzymać.
🔹 Wąskie przejścia mogą powodować dyskomfort u osób z klaustrofobią.
Błędne Skały są całkowicie bezpieczne dla osób z lękiem wysokości – ekspozycji brak, a spacer przypomina raczej przejście przez naturalny park przygody niż trasę górską. Jedyne możliwe źródło dyskomfortu to tłok lub konieczność przeciskania się – ale bez żadnego zagrożenia wysokościowego.
Zdjęcia ze szlaku
Podsumowanie
📍 Start i parking – Trasa rozpoczyna się na górnym parkingu tuż przy wejściu do Błędnych Skał (ok. 850 m n.p.m.). Wjazd odbywa się w systemie wahadłowym: wjazdy o pełnej godzinie, zjazdy o wpół do – każdorazowo przez 15 minut. Alternatywnie można zaparkować na dolnym parkingu przy Polanie Imka (YMCA) i podejść niebieskim szlakiem – ok. 3,5 km i 230 m przewyższenia (1–1,5 h marszu). Górny parking ma ograniczoną liczbę miejsc, ale dzięki stałej rotacji przy każdym cyklu zwykle zwalniają się wolne miejsca.
🥾 Trasa – Krótka pętla turystyczna o długości ok. 550 m, poprowadzona przez skalny labirynt. Szlak jednokierunkowy, zabezpieczony pomostami, z wąskimi szczelinami i przejściami wymagającymi przeciskania się bokiem. Czas przejścia: ok. 40 minut. Całość w obrębie rezerwatu Błędne Skały, obejmującego 21 ha unikalnych formacji z piaskowca ciosowego.
🌄 Widoki – Największe wrażenie robi sam skalny labirynt – z oryginalnymi korytarzami, wąwozami i „salami” skalnymi o wysokości do 11 m. W pogodny dzień można dostrzec panoramę Karkonoszy i Szczelińca. Miejsce o wysokiej wartości krajobrazowej, choć najlepiej prezentuje się poza sezonem i bez tłumów.
☕ Schroniska i infrastruktura – Na miejscu brak schroniska. Przy górnym parkingu znajdują się toalety i punkt kasowy. Szlak dostępny tylko po wykupieniu biletu. Ścieżka bardzo dobrze przygotowana – bezpieczna, ale w sezonie zatłoczona. Warto mieć lekką odzież i mały plecak – szczeliny bywają bardzo wąskie.
🧭 Orientacja – Szlak jednokierunkowy, w całości wyznakowany. Brak możliwości skrócenia ani zmiany kierunku marszu. Dojazd samochodem ściśle regulowany – przed wyjazdem warto zapoznać się z aktualnymi zasadami ruchu. Aplikacja z mapą nie jest potrzebna na samym labiryncie.
📝 Na marginesie szlaku – Jedna z największych atrakcji Gór Stołowych – obowiązkowa, szczególnie dla osób, które odwiedzają region po raz pierwszy. Choć przy trzeciej wizycie magia może nieco przyblaknąć, miejsce nadal zachwyca formą i legendą. Najlepiej przyjechać wcześnie rano lub poza sezonem, by doświadczyć prawdziwej atmosfery skalnego labiryntu, a nie tylko przemarszu wśród turystów.












