DYSTANS
13.9 km (pętla)SUMA PODEJŚĆ
884 mPUNKTY GOT
23CAŁKOWITY CZAS
5:35 hNAJWYŻSZY SZCZYT
1725 m n.p.m.GRUPA
1 osobaPOZIOM TRUDNOŚCI
6 / 10EKSPOZYCJA
4 / 10OGÓLNA OCENA SZLAKU
10 / 10Jak liczę trudność i ekspozycję?
Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).
Rok 2024 rozpocząłem od Babiej Góry — i 31 grudnia również na Babiej go zakończyłem. Piękna klamra. Zwłaszcza że Królowa znów była w świetnym nastroju, a ja mogłem świętować swój pięćsetny kilometr na szlaku dosłownie kilkadziesiąt metrów przed szczytem Diablaka.
500 km
Gdyby ktoś przed 2023 rokiem powiedział mi, że w ciągu 365 dni przejdę ponad pół tysiąca kilometrów po górskich szlakach, uznałbym, że mnie z kimś pomylił. A jednak!
Kończąc rok, zaplanowałem wycieczkę właśnie na Diablak, bo z moich obliczeń wynikało, że w okolicach szczytu przekroczę granicę 500 km. Świętowanie z Królową Beskidów? Brzmi całkiem dobrze, prawda?
Parking na Krowiarkach pękał w szwach już przed 9:00, co zapowiadało spory tłok na szlaku. Pożegnałem się z moimi towarzyszami — mieli dotrzeć niebieskim szlakiem do Markowych Szczawin i tam na mnie zaczekać. Ja natomiast ruszyłem klasycznie czerwonym.
Śniegu było jak na lekarstwo, a jeśli już, to w postaci starych, zamarzniętych płatów. Raczki w takich warunkach to podstawa — i znów się przydały.
Pierwszy etap na Sokolicę to 1,6 km „schodów” o średnim nachyleniu 22% (momentami do 30%). To miejsce, gdzie zawsze zostawia się trochę płuc — a zimą, przy twardym podłożu, zmęczenie przychodzi szybciej. Tego dnia jednak niosła mnie myśl o „pięćsetce”. W ciągu 1:40 h dotarłem na szczyt Babiej Góry, która tego dnia gościła wszystkich w iście wiosennym nastroju: słońce, bezwietrznie, widoki jak z pocztówki.
Tłumy na górze nie były zaskoczeniem, ale dzięki rozległej kopule szczytowej zawsze można znaleźć swój kawałek ciszy. Pogratulowałem sobie osiągnięcia, zjadłem szybkie śniadanie (~15 minut) i ruszyłem dalej czerwonym szlakiem w dół — w Markowych miała przecież czekać ekipa nizinna.
Luksus posiadania raczków
Zejście czerwonym szlakiem od Schroniska PTTK Markowe Szczawiny to niecały kilometr, ale jego średnie nachylenie to 22%, z dwoma odcinkami około 50%: pierwszy tuż za Przełęczą Brona, drugi zaraz obok schroniska. Im niżej, tym więcej lodu i bardziej wyślizganych kamieni. Raczki po raz kolejny zdały egzamin.
Nie mogłem się jednak nadziwić, ile trzeba mieć determinacji — albo jak bardzo można nie mieć wyobraźni — żeby wybierać się na ten szlak bez żadnych raczków. Ba! Bez butów z odpowiednim zimowym bieżnikiem! A przecież z Zawoi pogoda przypominała przedwiośnie: dodatnia temperatura, słońce, zero śniegu… Więc Janusze ruszali w adidasach. I ślizgali się, tworząc na szlaku lodową rynnę.
Dzięki raczkom dotarłem do schroniska w 40 minut — szybko i bezpiecznie. Ekipa już tam czekała.
Zamknięcie 2024 roku
Ostatnie 6 kilometrów roku 2024 przeszedłem wspólnie ze znajomymi, krokiem dopasowanym do najmłodszego uczestnika wyprawy, dla którego największą atrakcją był śnieg. Choć poniżej linii schroniska było go już naprawdę niewiele.
Po 1:45 h dotarliśmy na parking, kończąc blisko 14-kilometrową pętlę w czasie 5:35 h.
Rok 2024 zamknąłem z uśmiechem i symboliczną „pieczątką” w głowie. Moje górskie podsumowanie roku znajdziecie w liczbach: https://szlakmnietrafi.pl/podsumowanie2024/
⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości
🥾 Odcinek: Przełęcz Krowiarki – Babia Góra (czerwony szlak)
🔹 Charakterystyka: Trasa rozpoczyna się stromym podejściem kamiennymi stopniami przez las, prowadząc przez punkty widokowe takie jak Sokolica i Kępa. Po wyjściu z lasu szlak wiedzie przez kosodrzewinę i rumowiska skalne aż na szczyt Diablak (1725 m n.p.m.).
🔹 Ekspozycja: Umiarkowana. W partiach szczytowych szlak przebiega otwartym terenem z widokami na okoliczne pasma górskie. Brak jest jednak stromych przepaści bez zabezpieczeń.
🔹 Trudności techniczne: Średnie. Podejście jest strome i wymaga dobrej kondycji. Szlak jest dobrze oznakowany i nie posiada sztucznych ułatwień.
🥾 Odcinek: Babia Góra – Przełęcz Brona – Schronisko Markowe Szczawiny – Przełęcz Krowiarki (czerwony i niebieski szlak)
🔹 Charakterystyka: Zejście z Diablaka prowadzi przez skalisty odcinek w kierunku Przełęczy Brona, następnie przez las i polany do schroniska i dalej na Przełęcz Krowiarki.
🔹 Ekspozycja: Umiarkowana na odcinku szczytowym. Zejście z Babiej Góry ma kilka bardziej otwartych miejsc, jednak bez bezpośrednich przepaści.
🔹 Trudności techniczne: Średnie. Zejście może być uciążliwe, szczególnie przy mokrych warunkach – występują luźne kamienie i fragmenty o większym nachyleniu.
⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Osoby z akrofobią powinny zachować ostrożność na odcinku szczytowym – otwarta przestrzeń i widoczna ekspozycja mogą wywoływać niepokój.
🔹 Pogoda na Babiej Górze zmienia się gwałtownie – silny wiatr, mgła i deszcz są częste. Unikaj wyjścia przy niepewnych prognozach.
🔹 Strome podejście od początku i długie zejście mogą być wyzwaniem kondycyjnym – zaplanuj przerwy i odpowiedni czas przejścia.
🔹 Dobre buty trekkingowe są niezbędne – trasa bywa śliska i kamienista.
🔀 Alternatywne (łatwiejsze) opcje
🔹 Powrót tą samą drogą (Przełęcz Krowiarki – Diablak – Przełęcz Krowiarki): Unikasz zejścia przez Przełęcz Brona i niebieski szlak. Choć wymaga ponownego podejścia, szlak ten jest znany i przewidywalny.
🔹 Wycieczka tylko do Sokolicy: Krótszy wariant z widokami – podejście nieco strome, ale w całości przez las, bez ekspozycji i otwartych przestrzeni. Idealne jako pierwszy test przed pełnym podejściem na Diablak.
Babia Góra to wymagająca trasa pod względem kondycyjnym, ale nie stanowi dużego zagrożenia dla osób z akrofobią. Choć odcinek szczytowy i zejście w kierunku Przełęczy Brona prowadzą przez otwarty teren i mogą dawać poczucie dużej przestrzeni, to realna ekspozycja jest niewielka. Mimo silnego wiatru i szerokich widoków nie odczuwałem typowego lęku wysokości – trasa była do przejścia bez stresu związanego z wysokością.
Zdjęcia ze szlaku
Podsumowanie
📍 Start i parking – Trasa rozpoczyna się na Przełęczy Krowiarki (1012 m n.p.m.), gdzie znajduje się duży płatny parking. To klasyczny punkt startowy na Babią Górę, dobrze skomunikowany i popularny przez cały rok.
🥾 Trasa – Pętla o długości 13,5 km z przewyższeniem 720 m. Wejście czerwonym szlakiem na Sokolicę (1367 m), Kępę i Gówniak, a następnie na szczyt Babiej Góry (1724 m n.p.m.). Zejście prowadzi niebieskim szlakiem przez Przełęcz Brona i Schronisko na Markowych Szczawinach, dalej zielonym szlakiem do Krowiarek. Czas przejścia: 5:30 h bez większego pośpiechu i z przerwą na szczycie.
🌄 Widoki – Panorama ze szczytu Babiej Góry to klasyka: Tatry, Mała Fatra, Beskidy, Gorce, Pieniny. Dodatkowo piękne widoki także z Kępy i Sokolicy. To jeden z najbardziej widowiskowych szlaków w polskich Beskidach.
☕ Schroniska i infrastruktura – Na trasie znajduje się Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach. To dobre miejsce na gorącą herbatę i krótki odpoczynek.
🧭 Orientacja – Szlaki bardzo dobrze oznakowane. Trasa nie sprawia trudności orientacyjnych nawet przy ograniczonej widoczności. W zimie należy jednak zachować ostrożność — szczególnie powyżej górnej granicy lasu.
📝 Na marginesie szlaku – Babia Góra to obowiązkowy punkt dla każdego miłośnika gór – majestatyczna, kapryśna, ale dostępna. Klasyczna pętla przez Sokolicę i Markowe Szczawiny to solidne, ale przyjemne wyzwanie: 6/10 w skali wysiłku fizycznego. Daje satysfakcję, nie zamęcza.












