InnePolska

Dolina Mnikowska 🔁 pętla po sąsiedzku

DYSTANS

12.6 km

SUMA PODEJŚĆ

155 m

PUNKTY GOT

CAŁKOWITY CZAS

2:13 h

NAJWYŻSZY SZCZYT

341 m n.p.m.

GRUPA

1 osoba

POZIOM TRUDNOŚCI

2 / 10

EKSPOZYCJA

1 / 10

OGÓLNA OCENA SZLAKU

2 / 10
Jak liczę trudność i ekspozycję?

Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).


Nie zawsze jest czas, żeby rzucić wszystko i wyjechać w góry. Czasem trzeba ich poszukać bliżej domu. Szczęśliwie, po sąsiedzku mam tzw. Garb Tenczyński, część Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Co prawda garb to nie góry, ale też na „g” – i chcąc nie chcąc, z lekką wypukłością się kojarzy. Z braku laku i garb dobry!

Niedzielna pętla po okolicy

Leniwa niedziela dała kilka godzin słońca, więc spontanicznie postanowiłem machnąć pętlę po okolicy. Padło na Dolinę Mnikowską – znaną mi z wcześniejszych spacerów, ale zawsze od strony parkingu w Mnikowie-Skałki. Tym razem ruszyłem z Cholerzyna, mijając zbiorniki pobliskiej żwirowni, a dalej niebieskim szlakiem przez Mników. Do rezerwatu wszedłem od południa, przekraczając rzeczkę Sankę mostkiem „na słowo honoru”.

Ścieżka prowadzi przez las, gdzie co krok mijamy zawieszone na drzewach stacje Drogi Krzyżowej i wapienne formacje charakterystyczne dla Jury. Po niespełna dziesięciu minutach dotarłem do centralnej części dolinki – zielonej oazy otoczonej skałami, przypominającej wąwóz, a może polanę. Nad spokojną Sanką przygotowano miejsca piknikowe z ławami i stołami. Na południowych ścianach Cyrku wisi monumentalne malowidło Matki Boskiej Skalskiej – efektowne rozmiarem, mniej urodą.

Dolina zajęła mi kwadrans. Zamiast przesiadywać, ruszyłem dalej niebieskim szlakiem. W Mnikowie-Skałki łączy się on z czarnym i prowadzi w ulicę Półrzeczki. Tu zaczyna się prawdziwa perełka – Wąwóz Półrzeczki. Jasny liściasty las, wysokie formacje skalne o wdzięcznych nazwach: Księżycowa, Dębowe, Mnik, Kanapa czy Zaciszny Filar. Po wyślizganych śladach w okolicy skał widać, że spacerowicze chętnie się im przyglądają z bliska.

Jaki garb, taka wspinaczka

W połowie odcinka czarny szlak odbija, a niebieski łagodnie pnie się w górę. Ścieżka wygodna, sucha jak na tę porę roku. Po około kilometrze skręt w prawo i… jest! Pierwsza i zarazem ostatnia „wspinaczka” na trasie. Całe 100 metrów długości i może 30 metrów przewyższenia – ale serduszko w końcu zapukało mocniej.

Za chwilę wychodzę na skraj lasu i docieram do autostrady A4, od której szlak odgrodzony jest siatką. Dalej ponad 4 kilometry szeroką, utwardzoną drogą – najpierw wzdłuż lasu, potem pól – aż do Morawicy.

Tu czeka potencjał na panoramy: od Lasu Wolskiego i klasztoru na Srebrnej Górze, przez Beskid Wyspowy, Makowski i Żywiecki, aż po Tatry. Niestety, nie tym razem – chmury przykryły wszystko, a Babia Góra ledwo majaczyła na horyzoncie. To jednak miejsce, do którego warto wrócić w dzień z dobrą widocznością.

Finał pętli

Ostatni, trzykilometrowy odcinek wiedzie z Morawicy przez wieś i wzniesienie nad Cholerzynem. Stąd znów można złapać widok na południowe pasma górskie.

Pętla okazała się rekreacyjna i w sam raz na niedzielny reset. Umiarkowana długość, trochę atrakcji krajobrazowych, trochę historii, a na koniec panorama górskich grzbietów. Ja potraktowałem trasę sportowo – ze średnią prędkością 5,7 km/h – ale równie dobrze można zrobić z niej dłuższą wycieczkę z piknikiem i spokojnym podziwianiem widoków.

⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości

.

Nagrana trasa: Dolina Mnikowska (pętla) | mapa-turystyczna.pl

Podsumowanie

Bardzo subiektywna ocena trasy

Poziom trudności: 2/10

2/10
  • Rated 2 out of 10
    2
  • Rated 2 out of 10
    2

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *