DYSTANS
6.7 km (pętla)SUMA PODEJŚĆ
283 mPUNKTY GOT
9CAŁKOWITY CZAS
2:15 hNAJWYŻSZY SZCZYT
433 m n.p.m.GRUPA
3 osobyPOZIOM TRUDNOŚCI
2 / 10EKSPOZYCJA
2 / 10OGÓLNA OCENA SZLAKU
4 / 10Jak liczę trudność i ekspozycję?
Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).
W 2024 roku zapoczątkowałem tradycję górskiego rajdu podczas majówki. Mieliśmy bazę w Jagniątkowie (Jelenia Góra) i przez cztery dni zdobywaliśmy pobliskie szczyty należące do Korony Gór Polski – i nie tylko. W 2025 roku nie mogło być inaczej. Już na kilka miesięcy wcześniej przygotowałem szczegółowy plan zwiedzania Ziemi Kłodzkiej. Na liście nie zabrakło Zamku Książ, Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju, Torfowiska pod Zieleńcem czy Zdroju Wojciech w Lądku-Zdroju. Najważniejsze były jednak góry – i osiem szczytów z Korony Gór Polski.
Szybka zmiana planów
Tego dnia, po zdobyciu zatłoczonej Wielkiej Sowy, mieliśmy w planie jeszcze wizytę na Zamku Książ. Ruszyliśmy w stronę Wałbrzycha, ale zanim dotarliśmy na miejsce, gigantyczne korki szybko uświadomiły nam, że zwiedzanie zamku może się okazać… niemożliwe. Trwał akurat Festiwal Kwiatów i Sztuki, a zainteresowanie imprezą zdecydowanie przerosło możliwości organizatorów – zaparkowanie gdziekolwiek graniczyło z cudem. Stojąc w niekończącym się sznurze aut, błyskawicznie przearanżowałem trasę: zamiast zamku – pętla po drugiej stronie Pełcznicy, przez Rezerwat Przełomy z wizytą w ruinach Starego Książa. Nawet tu znalezienie miejsca przy ul. Solnej nie było łatwe, ale finalnie się udało – i ruszyliśmy na czerwony szlak spacerowy.
Tropienie ścieżki
Czerwona ścieżka okazała się zaskakująco trudna w nawigacji. Długo kręciliśmy się wokół potoku Szczawnik i skałek Zwierzyniec, próbując odnaleźć przejście na drugi brzeg. Okazało się, że mostu już nie ma – i nie pozostał po nim nawet ślad. Ostatecznie udało się przejść suchą stopą i kontynuować trasę.
Dalszy odcinek był już intuicyjny. Leśny dukt o średnim nachyleniu ~6% nie sprawiał trudności, a mimo upału drzewa skutecznie chroniły przed słońcem. Po około 35 minutach (na 2. kilometrze) trafiliśmy na urokliwy punkt widokowy z ławeczką, nieoznaczony na popularnych mapach. Pół kilometra dalej – pierwszy rzut oka na Zamek Książ między koronami drzew. Widok ten towarzyszył nam jeszcze kilkukrotnie w drodze do ruin Starego Książa.
Urokliwe ruiny Zamku Stary Książ
Po niespełna godzinie dotarliśmy do ruin, gdzie panowała piknikowa, spokojna atmosfera – zupełnie odmienna od tej po drugiej stronie Pełcznicy. Słychać było w oddali dudniącą muzykę, nawoływania konferansjera i tłumy na dziedzińcu głównego zamku, co tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że trafiliśmy idealnie. Choć nie oglądaliśmy zamku z bliska, mogliśmy go podziwiać z dystansu, w ciszy i bez zgiełku. Same ruiny przypomniały mi trochę Zamek Bolczów w Rudawach Janowickich – równie dzikie, dostępne, zachęcające do eksploracji. Jednakże o ile Bolczów to faktycznie pozostałości po średniowiecznym założeniu warownym, to Stary Książ nie ma nic wspólnego ze średniowieczną twierdzą, którą może wydawać się był. W miejscu ruin istniał pierwotny gród książęcy z XIII wieku, zbudowany przez Bolka I Surowego – i to prawdopodobnie od niego wzięła się nazwa „Książ”. Warownia miała strzec doliny Pełcznicy, ale została zburzona przez husytów w XV wieku. Przez wieki miejsce zarastał las i popadało w zapomnienie.
W XVIII wieku właściciele Zamku Książ, ród Hochbergów, postanowili wykorzystać to miejsce, wpisując się w ówczesną modę na romantyczne ruiny – sztucznie stylizowane na średniowieczne. Na przełomie XVIII i XIX wieku powstał więc malowniczy zameczek-ruina, przeznaczony do spacerów, pikników, uczt i kontemplacji. Wnętrza zdobiono obrazami i tarczami, a nawet odgrywano tam turnieje rycerskie i organizowano spotkania masońskie. Hochbergowie stworzyli z niego świadomie „fałszywą” ruinę, czyli tzw. folly – ozdobę krajobrazu, która miała jedynie wyglądać jak średniowieczne ruiny, choć powstała współcześnie.
Zamek został zniszczony przez wojska radzieckie w 1945 roku – według jednej wersji przypadkowo, według innej – celowo, jako rezydencja niemieckiej arystokracji.
Powrót na dziko
Aby zamknąć pętlę, na wysokości szczytu Skiba (433 m n.p.m.) opuściliśmy czerwony szlak i zeszliśmy w stronę stromych zboczy nad Pełcznicą. Leśna ścieżka była niemal niewidoczna, przysypana liśćmi, ale GPS pomógł dotrzeć do kolejnego punktu widokowego z rewelacyjną panoramą na Zamek Książ. Następnie ponownie przekroczyliśmy Szczawnik – w tym samym miejscu co wcześniej – i skrótem przez las dotarliśmy do ul. Solnej, a stamtąd na darmowy parking przy Długiej Pętli Pełcznicy.
⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości
🔹 Ekspozycja: bardzo niska. Większość trasy prowadzi przez szerokie, bezpieczne ścieżki leśne bez ekspozycji. Jedynym potencjalnie niekomfortowym miejscem dla osób z lękiem wysokości są punkty widokowe w ruinach Starego Książa oraz punkty widokowe nad zboczem nad Pełcznicą – przy podejściu do krawędzi stromizn można odczuć dyskomfort, ale jest to w pełni opcjonalne.
⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Unikaj podchodzenia do samych krawędzi w ruinach i przy zboczu nad Pełcznicą – widok imponujący, ale nieobowiązkowy.
Choć szlak nie zawiera trudnych ani eksponowanych fragmentów, kilka punktów widokowych umożliwia podejście do krawędzi stromych zboczy. Dla osoby z akrofobią mogą one wywołać dyskomfort, ale całą trasę da się przejść, omijając te miejsca bez straty dla doświadczenia.
Zdjęcia ze szlaku
Podsumowanie
📍 Start i parking
Początek trasy przy ul. Solnej w Wałbrzychu – darmowy parking przy Długiej Pętli Pełcznica (w weekendy szybko się zapełnia).
🥾 Trasa
Łatwa pętla prowadząca czerwonym szlakiem spacerowym przez Rezerwat Przełomy pod Książem – przez punkt widokowy, ruiny Starego Książa i lasy nad Pełcznicą. Powrót nieznakowaną ścieżką przez punkt widokowy z panoramą na zamek.
– Dystans: ok. 6,5 km
– Czas: ok. 2:00 h (spokojnym marszem)
– Suma podejść: ok. 280 m
– Najwyższy punkt: Skiba (433 m n.p.m.)
– Szlak miejscami źle oznakowany, przekroczenie potoku Szczawnik bez mostu – konieczność przejścia „na dziko” po kamieniach
🌄 Widoki
Punkty widokowe z panoramą na Zamek Książ – częściowo przysłonięte koronami drzew. Najlepszy widok z nieoznakowanego punktu w połowie drogi powrotnej (GPS niezbędny).
☕ Schroniska i infrastruktura
Brak infrastruktury na trasie. Najbliższe punkty gastronomiczne i toalety w obrębie głównego zespołu zamkowego. W weekendy okolica może być zatłoczona.
🧭 Orientacja
Szlak czerwony miejscami trudny do śledzenia – brak mostu, mylące odnogi i słabe oznaczenie. Pomocna aplikacja z mapą offline (np.mapa-turystyczna.pl lub mapy.cz). Powrót moim wariantem wymaga zejścia poza szlak.
📝 Na marginesie szlaku
Choć do głównego Zamku Książ nie dotarliśmy, spacer przez Rezerwat Przełomy pozwala zobaczyć go z dystansu – i w spokoju. Ruiny Starego Książa mają interesującą historię: to nie średniowieczna twierdza, lecz romantyczna ruina stworzona przez Hochbergów jako folly – dekoracja krajobrazowa. Uwaga: dostępność trasy może być ograniczona przy wysokim stanie wód lub dużych imprezach.



















