DYSTANS
11.7 kmSUMA PODEJŚĆ
325 mPUNKTY GOT
13CAŁKOWITY CZAS
3:08 hNAJWYŻSZY SZCZYT
1087 m n.p.m.GRUPA
3 osobyPOZIOM TRUDNOŚCI
2 / 10EKSPOZYCJA
1 / 10OGÓLNA OCENA SZLAKU
3 / 10Jak liczę trudność i ekspozycję?
Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).
W 2024 roku zapoczątkowałem tradycję górskiego rajdu podczas majówki. Mieliśmy bazę w Jagniątkowie (Jelenia Góra) i przez cztery dni zdobywaliśmy pobliskie szczyty należące do Korony Gór Polski – i nie tylko. W 2025 roku nie mogło być inaczej. Już na kilka miesięcy wcześniej przygotowałem szczegółowy plan zwiedzania Ziemi Kłodzkiej. Na liście nie zabrakło Zamku Książ, Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju, Torfowiska pod Zieleńcem czy Zdroju Wojciech w Lądku-Zdroju. Najważniejsze były jednak góry – i osiem szczytów z Korony Gór Polski. Kolejny dzień rozpoczęliśmy od najwyższego szczytu Gór Orlickich.
Dzień rekreacji i odpoczynku
Na Orlicę (1080 m n.p.m.) można wejść na wiele sposobów. Najprościej – zielonym szlakiem spod Sołtysiej Kopy albo od Kamienia Rübartscha w Zieleńcu. To tylko około dwóch kilometrów łagodnego podejścia. Oczywiście takie warianty „tam i z powrotem” zupełnie mnie nie interesują. Zaplanowałem więc pętlę: start z parkingu w Zieleńcu pod Hutniczą Kopą, niebieskim szlakiem do schroniska na Serlichu, dalej czerwonym na Orlicę i powrót zielonym szlakiem przez całe miasteczko. W sumie niespełna 12 kilometrów i 328 metrów przewyższenia – idealny plan na dzień rekreacyjny, czyli spokojny spacer pod niewielką górkę.
Jedno české pivo
3 maja, sobota, godzina dziewiąta. Parking – pusty, pogoda – idealna, a my w czwarty dzień sudeckiej majówki nadal pełni energii. Niebieski szlak od razu wyprowadził nas poza zabudowania, w jasny i przyjemny las. Pierwsze dwa kilometry okazały się „najbardziej strome” na całej trasie – co brzmi zabawnie, bo nachylenie nie przekraczało 15%, a średnia wynosiła zaledwie 7%. Absolutna rekreacja. Po 40 minutach stanęliśmy przy Masarykovej chacie na szczycie Serlichu (1018 m n.p.m.), gdzie uzupełniliśmy elektrolity – tym razem wspaniałą czeską pianką.
Z nieba do piekła
Od schroniska szlak zamienia się w szeroką grzbietową ścieżkę prowadzącą przez kolejny Serlich, rezerwat Bukačka, Przełęcz i Polomsky Kopiec. Do przejścia czerwonym szlakiem jest około 4,5 kilometrów – bardzo spokojnych, bardziej przypominających spacer po parku niż górską wędrówkę.
Na Orlicy – kolejka do zdjęcia z tabliczką. Kilkanaście metrów niżej, już po polskiej stronie, stoi wieża widokowa. Okazało się jednak, że jeśli na szlaku panował jeszcze umiarkowany ruch, to wieża była OBLEGANA – setki turystów, harmider i zero klimatu. Nie mieliśmy ani cierpliwości, ani ochoty, by się tam przepychać. Widok z wieży pozostaje dla mnie zagadką, bo jedyne, co zobaczyłem, to mrowisko ludzi. Uciekliśmy stamtąd czym prędzej, ruszając zielonym szlakiem w stronę Zieleńca. Była dopiero 11:30, a w górę nadal płynęła rzeka turystów. Po 25 minutach dotarliśmy do głównej drogi i Kamienia Rübartscha.
Zostać bohaterem na swoim szlaku
Widząc miny Coco i Dziewczyny z Lasu, postanowiłem zostawić je w pobliskim Przystanku Alaska na kawie, a sam ruszyłem po samochód – zaparkowany ponad 2,5 km dalej, po drugiej stronie Zieleńca. Wrzuciłem drugi bieg i dziarskim krokiem pognałem, licząc na status bohatera w ich oczach.
Sam spacer przez Zieleniec nie należał do najciekawszych, ale pozwolił mi objąć wzrokiem całą topografię i infrastrukturę miejscowości. Trzeba przyznać – położenie jest świetne, a mnogość nowych inwestycji mówi sama za siebie o zimowym potencjale kurortu narciaskiego.
Tempo miałem całkiem przyzwoite, bo po 25 minutach byłem już na parkingu. Potem szybki kurs po dziewczyny i razem ruszyliśmy dalej – w stronę Gór Bystrzyckich i kolejnego szczytu Korony do kolekcji.
⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości
🥾 Trasa: Zieleniec – Schronisko Masarykova Chata – Orlica – Kamień Rübartscha – Zieleniec (pętla)
🔹 Ekspozycja: żadna – 1/10. Szlak biegnie łagodnie przez las i otwarte polany, bez przepaści czy stromych odsłoniętych miejsc.
🔹 Trudności techniczne: 2/10 – proste ścieżki, leśne podłoże. Brak stromych podejść wymagających dużego wysiłku, brak łańcuchów i ekspozycji. Przy deszczu mogą pojawić się błoto i śliskie korzenie, ale to wszystko.
⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Brak.
Dla osoby z akrofobią ta trasa to czysta rekreacja – zero ekspozycji i trudności psychicznych. To bardziej spacer niż górska wyprawa, więc jeśli szukasz bezpiecznego szczytu do kolekcji Korony Gór Polski, Orlica jest idealna.
Podsumowanie
📍 Start i parking
Start przy dużym parkingu w Zieleńcu (przy Hutniczej Kopie). Miejsc jest sporo, ale w długie weekendy warto przyjechać wcześnie – w maju 2025 parking był bezpłatny
🥾 Trasa
Zieleniec (parking) → niebieskim szlakiem do Masarykovej Chaty (Serlich, 1018 m n.p.m.) → czerwonym szlakiem grzbietem przez rezerwat Bukačka, Polomský Kopiec → Orlica (1080 m n.p.m.) → zejście zielonym szlakiem przez Kamień Rübartscha → powrót przez Zieleniec na parking.
– Dystans: ~12 km
– Czas: ~3:30 h (z przerwami)
– Suma podejść: ~325 m
– Najwyższy punkt: Orlica (1080 m n.p.m.)
– Trudność: 2/10
🌄 Widoki
– Brak widoku ze szczytu Orlicy (tablica szczytowa w lesie).
– Z wieży widokowej pod szczytem (po polskiej stronie) szerokie perspektywy Gór Orlickich i Bystrzyckich.
– Po drodze: polany Zieleńca i fragmenty rezerwatu Bukačka.
☕ Schroniska i infrastruktura
– Masarykova Chata (po stronie czeskiej) – gastronomia, noclegi.
– Schronisko PTTK Orlica w Zieleńcu (centrum) – gastronomia, noclegi.
– W centrum Zieleńca: szeroka baza gastronomiczna i noclegowa.
– Brak infrastruktury na samym szczycie.
🧭 Orientacja
– Szlaki bardzo czytelne i dobrze oznaczone, brak trudności orientacyjnych.
– Pętla możliwa w obu kierunkach.
– Dzień rekreacyjny – teren bezpieczny, łagodny, nadający się na spokojny spacer.
📝 Na marginesie szlaku
To jeden z najbardziej rekreacyjnych szczytów z Korony Gór Polski – możliwość pętli, niewielkie przewyższenie i zero ekspozycji. Trasa nadaje się zarówno na rodzinny spacer, jak i na luźny dzień w górach pomiędzy poważniejszymi wyzwaniami. Największą atrakcją – poza „odhaczeniem” Orlicy – jest Masarykova Chata, gdzie można spróbować czeskiego piwa z widokiem na grzbiet Gór Orlickich.


















