Beskid ŻywieckiPolska

Błatnia – Stołów – Trzy Kopce – Klimczok z Doliny Wapienicy 🔁

DYSTANS

18.4 km (pętla)

SUMA PODEJŚĆ

860 m

PUNKTY GOT

28

CAŁKOWITY CZAS

4:32 h

NAJWYŻSZY SZCZYT

1117 m n.p.m.

GRUPA

1 osoba

POZIOM TRUDNOŚCI

5 / 10

EKSPOZYCJA

1 / 10

OGÓLNA OCENA SZLAKU

4 / 10
Jak liczę trudność i ekspozycję?

Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).


Do Korony Beskidu Śląskiego niezbędne było dotarcie m.in. na Błatnią i Stołów – to właśnie tych szczytów brakowało mi do zamknięcia wszystkich „koronek” w rejonie Klimczoka. Zaplanowałem więc pętlę z Doliny Wapienicy w Bielsku-Białej, przechodzącą przez oba te wierzchołki. Okienko pogodowe trafiło się w kwietniowy piątek – i wtedy ruszyłem na spotkanie z nimi. Jak to wyszło?

Spacer po parku i strome podejście w jednym

Wygodny, bezpłatny parking był pełny, ale pojawiłem się dość późno – po 11 – więc w piękny dzień trudno się dziwić. Pierwsze blisko dwa kilometry niebieskim szlakiem przypominały raczej spacer po parku: płasko, szeroko, zielono, dookoła zakochane pary, rodzice z dziećmi, seniorzy. Czułem się nieco nieswojo w pełnym „górskim” umundurowaniu, z plecakiem wypchanym niezbędnikiem górołaza, w tej miejskiej scenerii. Szczęśliwie, przy zaporze na Jeziorze Wapienickim szlak odbijał w prawo i gwałtownie się nachylał – mniej więcej o 25%. Przede mną był pierwszy (i w zasadzie jedyny) wycisk. Do przejścia – 900 metrów i 200 metrów w pionie, co daje średnie nachylenie ok. 22%, a miejscami sięgało ono nawet 37%, zwłaszcza na początku.

Po dotarciu pod Palenicę (sam wierzchołek leży lekko na lewo od szlaku), szlak zmienił charakter: szeroki dukt, lekko opadający i wznoszący się, bardzo wygodny do marszu. Po drodze minąłem Kopany (690 m n.p.m.), Wysokie (756 m) – obok którego znajduje się Leśny Kościół w Jaworzu, ale zapomniałem o nim i tam nie dotarłem – dalej Przykra (824 m), Dom Drwali i… już. Po niespełna siedmiu kilometrach marszu dotarłem do Schroniska PTTK na Błatniej. Przyjemne miejsce – o dziwo, nie było tu tłumów, a z głośników zwiewnie sączył się… jazz! Po 45-minutowej przerwie z ciepłym posiłkiem ruszyłem dalej.

Górska sinusoida

Kolejne 4,5 kilometra w stronę Klimczoka żółtym szlakiem okazało się klasyczną górską sinusoidą w łagodnym wydaniu. Po symbolicznym szczycie Błatniej (oznaczonym tronem) szlak opadał lekko na Polanę Stołówkę, którą Wikipedia opisuje jako jedną z najpiękniejszych panoram w Beskidzie Śląskim – coś w tym rzeczywiście było. Dalej czekało mnie spokojne podejście na Stołów (1035 m n.p.m.), potem krótki spadek w stronę rozdroża nad Jaskinią Dującą. Kolejny kilometr to znów lekka wspinaczka na Trzy Kopce (1082 m), po której znów schodziłem do skrzyżowania szlaków żółtego z czarnym. Ostatni fragment sinusoidy – podejście na Klimczok (1117 m n.p.m.). Pogoda dopisywała – krótkie spodenki i termoaktywny longsleeve w zupełności wystarczyły – więc dystans 4,3 km z Błatniej na Klimczok pokonałem w godzinę, z krótkimi postojami na zdjęcia. Przyjemny górski spacer.

Powrót

Tym razem widok z Klimczoka nie był aż tak spektakularny jak podczas mojej zimowej wyprawy w styczniu – chmury skutecznie zasłaniały Tatry – ale miło było zobaczyć tę panoramę w odsłonie budzącej się wiosny. Od tego momentu szlak prowadził już tylko w dół – idealnie dla maruderów. Nie zatrzymywałem się przy Schronisku PTTK Szyndzielnia (wówczas w remoncie), więc czerwono-żółty odcinek z Klimczoka przez Szyndzielnię i dalej fragmentem zielonego szlaku do górnej stacji kolejki pokonałem szybko – szeroką, spacerową trasą. Za stacją odbiłem na żółty szlak, który prowadził bardziej stromo w dół (średnie nachylenie ok. 16%), aż nad zaporę na Jeziorze Wapienickim. Zagapiłem się jednak i przy samym końcu zamiast skręcić w stronę zapory, poszedłem prosto „na skróty”, by powrócić na żółty szlak w rejonie Żydowskiego Potoku.

Od tego miejsca znów szedłem jak po parku – tym razem asfaltową ścieżką. Rodziny z dziećmi, wózki, psy, seniorzy na ławeczkach… i od czasu do czasu piechurzy w górskim ekwipunku – trochę jak kosmonauci w centrum miasta.

Na koniec

Pokuszę się o stwierdzenie, że szlak nie jest trudny ani technicznie wymagający, ale przez swoją długość i sumę podejść przekraczającą 800 metrów może stanowić wyzwanie kondycyjne. Świetna propozycja na całodniowy trekking w Beskidzie Śląskim, z pełnym przekrojem krajobrazów – od asfaltowych parkowych alejek po leśne dukty, polany z panoramami i górskie szczyty zaliczane do Korony Beskidu Śląskiego.

⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości

🥾 Dolina Wapienicy – Błatnia – Klimczok
🔹 Ekspozycja: brak. Trasa prowadzi wygodnymi ścieżkami bez urwisk, stromych stoków czy odsłoniętych grani. Całość przebiega przez lasy, polany i szerokie dukty – nie występują żadne elementy mogące wywołać lęk wysokości.
🔹 Trudności techniczne: umiarkowane (5/10). Mimo braku technicznych trudności terenowych, trasa jest długa (ponad 16 km) i wymaga pokonania ponad 800 m podejść, w tym stromego podejścia na Palenicę (miejscami do 37%). Może zmęczyć osoby o niższej kondycji.

⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Podejście z Doliny Wapienicy jest miejscami strome – warto rozłożyć siły.
🔹 Trasa długa i wymagająca kondycyjnie.

To świetna trasa dla osób z lękiem wysokości – bezpieczna pod względem ekspozycji, ale wymagająca fizycznie. Jeśli masz siłę na długi trekking, możesz śmiało ruszać – bez stresu i z ładnymi widokami po drodze.
Nagrana trasa: Błatnia – Stołów – Klimczok z Doliny Wapienicy | mapa-turystyczna.pl

Zdjęcia ze szlaku

Podsumowanie

📍 Start i parking – Trasa rozpoczyna się z bezpłatnego parkingu w Dolinie Wapienicy (Bielsko-Biała), przy ul. Tartacznej. Popularne miejsce startowe z dogodnym dojazdem. W słoneczne dni parking szybko się zapełnia – warto przyjechać wcześniej.

🥾 Trasa – Pętla o długości ok. 18 km, z sumą podejść przekraczającą 800 m. Przebieg: niebieskim szlakiem na Błatnią, dalej żółtym przez Stołów, Trzy Kopce i Klimczok, a powrót czerwono-żółto-zielonym szlakiem przez Szyndzielnię i górną stację kolejki. Ostatni fragment to zejście żółtym szlakiem do zapory na Jeziorze Wapienickim. Trasa bez trudności technicznych, ale wymagająca kondycyjnie. Uważajcie na rowerzystów – bywa ich tutaj sporo. No i broń Boże nie schodźcie single-trackami, których tu mnóstwo (jednokierunkowa wąska, kręta ścieżka rowerowa, często naturalna, zaprojektowana dla rowerzystów).

🌄 Widoki – Najciekawsze panoramy z Polany Stołówka (pomiędzy Błatnią a Stołowem), Trzech Kopców oraz Klimczoka. Przy dobrej widoczności można dostrzec Tatry. Trasa prowadzi przez malownicze polany, grzbiety i strefy leśne typowe dla Beskidu Śląskiego.

Schroniska i infrastruktura – Na trasie dostępne są dwa schroniska PTTK: Błatnia i Szyndzielnia (w czasie przejścia to drugie remontowane). W Błatniej ciepłe posiłki i spokojna atmosfera. Przez większość trasy szerokie dukty i dobrze utrzymane ścieżki, przy górnej stacji kolejki możliwość skrócenia trasy zjazdem.

🧭 Orientacja – Szlaki dobrze oznaczone, choć na ostatnim odcinku (zejście znad zapory) łatwo się zagapić i zejść z głównej ścieżki. Warto wspomagać się aplikacją turystyczną – szczególnie przy skrzyżowaniach szlaków i w końcowej części doliny.

📝 Na marginesie szlaku – Długa, ale bardzo różnorodna pętla, która świetnie oddaje charakter Beskidu Śląskiego. Z pozoru spokojna, ale przez dystans i przewyższenia stanowi dobre wyzwanie dla średniozaawansowanego turysty. Na trasie aż cztery szczyty z Korony Beskidu Śląskiego – dla kolekcjonerów to prawdziwa gratka. Idealna propozycja na całodniową wędrówkę w dobrze znanej, ale nadal satysfakcjonującej okolicy.

Bardzo subiektywna ocena trasy

Poziom trudności: 5/10

4/10

Pamiętajcie, że to moja subiektywna ocena trasy. Może się różnić w zależności od pogody, widoczności w danym dniu, a nawet ruchu na szlaku czy mojego samopoczucia.

  • Rated 4 out of 10
    4
  • Rated 4 out of 10
    4

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *