👑
Góry BardzkiePolska

Korona Gór Polski 👑 Kłodzka Góra z Przełęczy Kłodzkiej

DYSTANS

6.2 km

SUMA PODEJŚĆ

367 m

PUNKTY GOT

9

CAŁKOWITY CZAS

2:56 h

NAJWYŻSZY SZCZYT

752 m n.p.m.

GRUPA

3 osoby

POZIOM TRUDNOŚCI

4 / 10

EKSPOZYCJA

4 / 10

OGÓLNA OCENA SZLAKU

3 / 10
Jak liczę trudność i ekspozycję?

Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).


W 2024 roku zapoczątkowałem tradycję górskiego rajdu podczas majówki. Mieliśmy bazę w Jagniątkowie (Jelenia Góra) i przez cztery dni zdobywaliśmy pobliskie szczyty należące do Korony Gór Polski – i nie tylko. W 2025 roku nie mogło być inaczej. Już na kilka miesięcy wcześniej przygotowałem szczegółowy plan zwiedzania Ziemi Kłodzkiej. Na liście nie zabrakło Zamku Książ, Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju, Torfowiska pod Zieleńcem czy Zdroju Wojciech w Lądku-Zdroju. Najważniejsze były jednak góry – i osiem szczytów z Korony Gór Polski. Trzeciego dnia na pierwszy ogień poszedł król Sudetów – Śnieżnik, a zaraz po nim – z rozpędu – Kłodzka Góra w Górach Bardzkich.

Fałszywa korona

Zanim ruszymy na szlak, jedno sprostowanie: Kłodzka Góra nie jest najwyższym szczytem Gór Bardzkich. I choć argumenty o „tradycji”, wieży widokowej czy dogodnym szlaku mogą brzmieć przekonująco, fakty są nieubłagane – palmę pierwszeństwa dzierży Szeroka Góra (765 m n.p.m.), leżąca tuż obok. Ze skrzyżowania szlaku Pod Kłodzką Górą wystarczy wspiąć się 39 metrów w górę na wschód nieoznakowaną leśną ścieżką, by stanąć na jej wierzchołku. Planowałem zdobyć oba szczyty, żeby mieć „czyste konto”. Dlaczego się nie udało – o tym za chwilę.

Ambitny plan dnia

Niektórzy twierdzili, że jednego dnia zdobycie Śnieżnika i Kłodzkiej Góry to ambitne wyzwanie. Moim zdaniem – wszystko zależy od kondycji i nastawienia. Z tym drugim problemu nie miałem, a pozytywną energią starałem się zarazić moje towarzyszki, choć wiedziałem, że trzeci dzień na szlaku (po Szczelińcu, Błędnych Skałach, Białych Skałach, Wielkiej Sowie, Zamku Stary Książ i Śnieżniku) może dawać się we znaki.

Po małym kryzysie formy na Śnieżniku ustaliliśmy, że Kłodzka Góra będzie zdobywana w spokojnym tempie. Na parkingu na Przełęczy Kłodzkiej cudem znaleźliśmy wolne miejsce i, prosto z trasy spod Śnieżnika, ruszyliśmy niebieskim szlakiem. Trzykilometrowa trasa zapowiadała się gładko. Pogoda była idealna – słońce, błękitne niebo. Czego chcieć więcej?

Trzy szczyty w drodze na szczyt

Już po 300 metrach łagodnego podejścia szlak nagle wbił się ostro w górę. Poluzowane kamienie, sypka ziemia, wystające korzenie – wszystko wskazywało na to, że wiele butów stoczyło tu walkę. Na odcinku 150 m trzeba pokonać 70 m w pionie, czyli nachylenie 46%. Dla tatrzańskiego wygi – igraszka, ale w trzecim dniu wędrówki i po Śnieżniku – czuć było wysiłek.

Do tego szybko musiałem poinformować moją ekipę, że droga na Kłodzką Górę oznacza jeszcze kilka „wejść i zejść”: Podzamecka Kopa (616 m), Grodzisko (734 m) z przełęczą, Jelenia Kopa (754 m) i wreszcie Trzy Granice (730 m). Ten układ podbił nieco poziom frustracji.

Czasem po prostu odpuść

Choć miałem ogromną ochotę dotrzeć na Szeroką Górę – praktycznie na wyciągnięcie ręki ze skrzyżowania szlaków Pod Kłodzką Górą – sytuacja wymusiła zmianę planów. Trzeba było jak najszybciej zjeść coś treściwego, a tylko ja miałem przy sobie maszynkę turystyczną (i umiałem ją obsłużyć) oraz zestaw liofilizatów, które targałem od początku wyjazdu właśnie na takie okazje.

Na Kłodzką Górę dotarliśmy w 1:10 h i zasiedliśmy w cieniu metalowej wieży widokowej. W tle – rytmy disco-polo, w wykonaniu wstawionych w sztos patriotów polskich, którzy również postanowili uczcić Święto Flagi na szczycie. Wieża tego dnia „gwizdała”, a może raczej „duła” – wiatr na jej szczycie był naprawdę mocny. Polska flaga łopotała na wietrze, stojąc niemal pionowo i trzepocząc z całych sił, a metalowa konstrukcja potęgowała dźwięk, tworząc swoistą akustyczną scenografię.

Początkowo nie planowałem na nią wchodzić – wieże widokowe uruchamiają u mnie natychmiastowy lęk wysokości. Jednak w przypływie odwagi (a może po prostu w desperackiej próbie ucieczki od disco-polo) ruszyłem zdobyć tę 35-metrową, stalową konstrukcję.

Szybko okazało się, że może się to nie udać. Wieża jest ażurowa, a na kolejne podesty prowadzą kręte, metalowe schodki. Przy wspinaniu zaczyna się lekko kręcić w głowie, a tego dnia dodatkowo wiał tak silny wiatr, że cała konstrukcja wyczuwalnie drżała przy każdym podmuchu. Dotarłem na drugi poziom z czterech – i to był mój limit. Choć w planach miałem wyjście wyżej, mój błędnik i coraz silniej budząca się akrofobia stanowczo powiedziały „stop”. Posłusznie ich wysłuchałem. Wieży nie zdobyłem.

Trzy szczyty w drodze na parking

Droga powrotna żółtym szlakiem była powtórką z rozrywki – i to dosłownie. Najpierw zejście na przełęcz Trzy Granice, potem wejście na Jelenią Kopę, zejście na przełęcz pod Grodziskiem, znów w górę na Grodzisko, w dół na Przełęcz Podzamecką, a na koniec ostatnie podejście na Podzamecką Kopę. Taki szlakowy rollercoaster, który skutecznie dobija resztki sił.

Na deser – strome zejście w stronę parkingu na Przełęczy Kłodzkiej. Wreszcie udało się domknąć pętlę. Jednego dnia w nogach mieliśmy zarówno Śnieżnik, jak i Kłodzką Górę – i to w pełnym pakiecie wzniesień pośrednich.

Pierwotny plan zakładał jeszcze zdobycie Szerokiej Góry i kontynuację niebieskim szlakiem przez Ostrą Górę do Przełęczy Łaszczowa, ale… sami rozumiecie. To nie był dzień na ambitne przedłużenia trasy.

Opis może brzmieć jak relacja z morderczego marszu, ale w rzeczywistości to krótki, technicznie łatwy szlak. Po prostu w tamtym momencie, po wcześniejszych kilometrach i przewyższeniach, okazał się znacznie bardziej męczący dla moich koleżanek, niż początkowo zakładałem.

⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości

🥾 Trasa: Kłodzka Góra z Przełęczy Kłodzkiej
🔹 Ekspozycja: brak – cały odcinek pieszy nie zawiera fragmentów mogących wywołać lęk wysokości. Jedynym elementem o wyraźniejszej ekspozycji jest wieża widokowa na szczycie (4/10), z ażurowymi, krętymi schodkami i silnym wiatrem, co może być niekomfortowe dla osób z akrofobią.
🔹 Trudności techniczne: brak – szlak krótki, dobrze oznakowany, bez elementów wymagających asekuracji; kilka stromszych podejść i zejść, ale o niskim stopniu trudności.

⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Osoby z lękiem wysokości mogą ograniczyć wejście na wieżę widokową do pierwszych poziomów lub całkowicie z niego zrezygnować.
🔹 Przy silnym wietrze wejście na wieżę może być dodatkowo stresujące – metalowa konstrukcja wyraźnie pracuje.
🔹 Brak miejsc z naturalną ekspozycją na trasie pieszej – pełen komfort wędrówki.

🧭 Alternatywne (łatwiejsze) opcje
🔹 Pozostanie u podstawy wieży widokowej może być jedynym rozwiązaniem.

Jako akrofobik czułem się w pełni komfortowo na całym szlaku – dopiero wejście na wieżę, z jej ażurowymi schodkami i silnym wiatrem, wywołało dyskomfort. Na drugim poziomie poczułem, że to mój limit, ale samo podejście na szczyt Kłodzkiej Góry nie niesie żadnych wyzwań związanych z ekspozycją.
Nagrana trasa: Kłodzka Góra z Przełęczy Kłodzkiej | mapa-turystyczna.pl

Zdjęcia ze szlaku

Podsumowanie

📍 Start i parking
Start z parkingu na Przełęczy Kłodzkiej (ok. 483 m n.p.m.). Parking bezpłatny, w sezonie może się szybko zapełniać, ale rotacja miejsc jest dość duża. Dojazd wygodny zarówno od strony Kłodzka, jak i Bystrzycy Kłodzkiej.

🥾 Trasa
Niebieskim szlakiem na Kłodzką Górę, przez Podzamecką Kopę, Grodzisko, Jelenią Kopę i Trzy Granice. Powrót żółtym szlakiem tą samą granią w odwrotnym kierunku.
– Dystans: ok. 6 km
– Czas: ok. 2:20 h (w tym przerwy)
– Suma podejść: ok. 350 m
– Najwyższy punkt: Kłodzka Góra (757 m n.p.m.)
– Trudność: 4/10 – jedno strome podejście, ale brak trudności technicznych; krótki dystans

🌄 Widoki
– Panorama z metalowej wieży widokowej na Kłodzkiej Górze (przy dobrej pogodzie widoczne m.in. Masyw Śnieżnika, Góry Złote, Góry Sowie, Góry Bardzkie, a nawet fragmenty czeskich pasm)
– Fragmentaryczne widoki na trasie – większość szlaku prowadzi w lesie

Schroniska i infrastruktura
– Brak schronisk i punktów gastronomicznych na trasie – prowiant trzeba mieć ze sobą
– Wieża widokowa na szczycie (35 m wysokości, bezpłatny wstęp)
– Brak toalet na szlaku i przy wieży

🧭 Orientacja
– Szlaki oznakowane czytelnie, brak miejsc problematycznych nawigacyjnie
– Szeroka Góra, najwyższy punkt Gór Bardzkich, znajduje się poza szlakiem – dojście nieoznakowaną leśną ścieżką od skrzyżowania „Pod Kłodzką Górą” (ok. 5 minut)

📝 Na marginesie szlaku
Kłodzka Góra z Przełęczy Kłodzkiej to krótki, leśny szlak, który może zaskoczyć ilością „wejść i zejść” po drodze. Trudność oceniam na 4/10 – głównie przez powtarzające się podejścia i zejścia na krótkim dystansie, ale technicznie jest to łatwa trasa. Jedynym elementem mogącym wywołać dyskomfort u osób z lękiem wysokości jest wieża widokowa – ażurowa, z krętymi schodami i wyczuwalnym wiatrem na wyższych poziomach. Poza tym szlak jest pozbawiony ekspozycji i bardzo przyjazny nawet mniej doświadczonym piechurom. Warto pamiętać, że prawdziwym najwyższym punktem Gór Bardzkich jest Szeroka Góra – jeśli starczy sił, warto dołożyć te kilka minut i zdobyć oba szczyty.

Bardzo subiektywna ocena trasy

Poziom trudności: 4/10

3/10

Pamiętajcie, że to moja subiektywna ocena trasy. Może się różnić w zależności od pogody, widoczności w danym dniu, a nawet ruchu na szlaku czy mojego samopoczucia.

  • Rated 3 out of 10
    3
  • Rated 3 out of 10
    3

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *