DYSTANS
12.6 kmSUMA PODEJŚĆ
726 mPUNKTY GOT
21CAŁKOWITY CZAS
4:37 hNAJWYŻSZY SZCZYT
1369 m n.p.m.GRUPA
1 osobaPOZIOM TRUDNOŚCI
5 / 10EKSPOZYCJA
1 / 10OGÓLNA OCENA SZLAKU
6 / 10Jak liczę trudność i ekspozycję?
Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).
Nie zwalniałem tempa w 2024 roku. Wyruszałem w góry przy każdej okazji, gdy tylko pojawiało się pogodowe okienko. Dodatkową motywacją był fakt, że do upragnionych 500 kilometrów pokonanych na szlakach w ciągu jednego roku brakowało mi już tylko kilkudziesięciu. 1 grudnia zapowiadał się idealnie, więc odpaliłem mapa-turystyczna.pl, przejrzałem listę „2DO” i wybór padł na czwarty pod względem wysokości szczyt Beskidu Żywieckiego. Trzy wyższe już odwiedziłem. Czas na Policę.
Zima idealna
Wystartowałem z niewielkiego, darmowego parkingu przy Ciśniawce (Wielka Polana, Sidzina) tuż przed 8:00 rano. Miejsca było jeszcze sporo. Czarny szlak prowadzi przez większość trasy wąskimi leśnymi ścieżkami i miejscami szeroką drogą leśną, z której tego dnia można było dostrzec Tatry wynurzające się z morza mgieł. Szlak na odcinku do rozejścia pod Halą Krupową ma 2,5 km długości i średnie nachylenie 15%, nigdzie nieprzekraczające 30%. Dzięki temu podejście jest równe i łatwo złapać rytm marszu.
Śnieg skrzypiący pod butami dodawał zimowego klimatu, a uśmiech sam pojawiał się na twarzy — okoliczności przyrody były wyjątkowe. Za rozejściem trasa się wypłaszcza, a do schroniska zostaje niecały kilometr. Docierając na Kucałową Przełęcz i Halę Kucałową, ponownie podziwiam panoramę Tatr.
Schronisko, właściwie gdzie?
Na Przełęcz Kucałową dotarłem szybciej niż się spodziewałem — nie minęła nawet godzina. Nie byłem jeszcze gotowy na przerwę, więc ruszyłem czerwonym szlakiem w kierunku głównego celu wyprawy — Policy.
W międzyczasie zaciekawiła mnie nazwa Schroniska PTTK „na Hali Krupowej”. Bo przecież Hala Krupowa znajduje się na południowych stokach Okrąglicy, kilkaset metrów dalej. Schronisko nie leży ani na niej, ani na Hali Kucałowej. Okazuje się, że jego rzeczywiste położenie to Polana Sidzińskie Pasionki. Pierwotnie, gdy otwarto je w 1935 roku, nosiło nazwę „Pod Policą”. Po zniszczeniu przez Niemców w 1944 r. odbudowano je w 1955 r. i nazwano „Schroniskiem na Hali Krupowej”. Organizacyjnie określano wówczas tym mianem całą okolicę przełęczy, co utrwaliło się w nazwie. Ale może warto wrócić do pierwotnej? Dla mnie — jak najbardziej: Schronisko PTTK Pod Policą.
Świadek katastrofy
Czerwony szlak na Policę prowadzi przez las i łagodnie pnie się w górę (średnie nachylenie 10%). Na 500 metrów przed szczytem wkraczamy w obszar Rezerwatu na Policy. Las jest tu mocno zdegradowany przez kornika i wichury, co… ma swoje plusy. Z wierzchołka widać Tatry i pobliską Babią Górę.
Na sam szczyt dotarłem 45 minut po opuszczeniu przełęczy.
Polica, podobnie jak kilka innych szczytów w Polsce, była świadkiem katastrofy lotniczej — jednej z najbardziej tragicznych w historii polskiego lotnictwa. 2 kwietnia 1969 roku samolot LOT-u, Antonow An-24 (SP-LTF), lecący z Warszawy do Krakowa, rozbił się na północnym stoku Policy. Na pokładzie znajdowały się 53 osoby — nikt nie przeżył.
Dziś w miejscu katastrofy znajduje się pomnik w formie wbitego w ziemię statecznika samolotu, z tablicą upamiętniającą wszystkie ofiary. Obok — metalowy krzyż i fragment poszycia maszyny. Przejmujące miejsce. Cisza w tym lesie mówi więcej niż jakikolwiek opis.
Cele poboczne
Choć celem była Polica, nie mogłem odpuścić kilku szczytów należących do Korony Beskidu Żywieckiego znajdujących się w pobliżu. Zaliczyłem m.in. Jasną Grapę (1247 m n.p.m.) — wejście nie jest oznaczone, ale na drzewie przy czerwono-zielonym szlaku znajduje się słabo widoczna tabliczka.
Kolejnym celem była Okrąglica (1239 m n.p.m.), na którą łatwo dostać się z czerwonego szlaku. Przedtem jednak odbiłem w bok i przebrnąłem przez śnieg po kolana, by wejść na Kocią Łapę (1182 m n.p.m.) — szczyt górujący nad Przełęczą Kucałowską.
Po tym etapie wróciłem do schroniska, gdzie zatrzymałem się na drugie śniadanie. Na szlaku pojawiało się coraz więcej osób, ale wciąż panował spokój — to nie były tłumy, raczej luźne grupki.
Po krótkiej przerwie ruszyłem na Okrąglicę. 800 metrów i 10% nachylenia przy słonecznej pogodzie to była czysta przyjemność. Na szczyt prowadzi wygodna ścieżka poza szlakiem, dziś dobrze widoczna, kiedyś — znana tylko wtajemniczonym.
Na Okrąglicy znajduje się Kaplica Matki Bożej Opiekunki Turystów z 1987 roku. Nawiązująca formą do pasterskiego szałasu, została zbudowana potajemnie w czasach PRL. Przez długi czas prowadząca do niej ścieżka była nieoznaczona. Obecnie w kaplicy umieszczono tabliczki upamiętniające ludzi gór, którzy odeszli.
Krupowa na deser
Zejście z Okrąglicy na Halę Krupową prowadzi nieoznakowaną, ale łatwą do odnalezienia ścieżką. Ma ona jedną wielką zaletę: wchodzisz z lasu… i nagle otwiera się przestrzeń hali opadającej łagodnie ku południu, a nad nią — przy dobrej widoczności — panorama Tatr od wschodu po zachód. Dla każdego miłośnika gór: moment elektryzujący.
Na Hali Krupowej dołączyłem do zielonego szlaku i wróciłem do skrzyżowania z czarnym. Można zejść niżej skrótem, ale chciałem uniknąć kolejnego brodzenia w śniegu. Zejście znaną już drogą zajęło mi dokładnie godzinę.
Na parking wróciłem znanym już czarnym szlakiem. Zejście z Okrąglicy zajęło mi dokładnie godzinę. Na miejscu zastałem już zupełnie inną scenę niż rano — parking pękał w szwach, a samochody stały gdzie popadnie. Cieszyłem się, że udało mi się wystartować wcześnie. To była solidna, wielowątkowa wyprawa w zimowym wydaniu Beskidu Żywieckiego — z piękną pogodą, historią i kilkoma bocznymi celami w bonusie.
⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości
🥾 Polica z Sidziny przez Halę Krupową i Okrąglicę
🔹 Ekspozycja: brak. Trasa w całości prowadzi przez lasy, łagodne przełęcze i polany. Nie występują żadne urwiska, odsłonięte grzbiety ani punkty widokowe o charakterze ekspozycyjnym.
🔹 Trudności techniczne: niskie. Podejścia są umiarkowanie strome, teren czytelny i dobrze oznakowany.
⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Brak ekspozycji – trasa w pełni bezpieczna dla osób z akrofobią.
🔹 W warunkach zimowych ścieżki mogą być oblodzone lub zasypane – warto zabrać raczki i mieć ślad GPS przy planowaniu bocznych celów (np. Kocia Łapa).
🔹 Wejście na Okrąglicę odbywa się poza szlakiem – choć łatwe, warto zachować orientację, by trafić na ścieżkę.
Dla osoby z lękiem wysokości to jedna z najbardziej komfortowych tras, jakie pokonałem zimą. Całkowity brak ekspozycji, spokojne podejścia i leśny charakter szlaku pozwalają w pełni skupić się na marszu, historii i pięknych widokach. Idealny wybór na psychiczny reset.
Zdjęcia ze szlaku
Podsumowanie
📍 Start i parking – Trasa rozpoczyna się przy darmowym parkingu w rejonie Ciśniawki (Wielka Polana w Sidzinie). Parking kameralny, zazwyczaj wolny w godzinach porannych, tuż przy wejściu na czarny szlak.
🥾 Trasa – Pętla o długości około 12,5 km z przewyższeniem około 726 m. Wejście czarnym szlakiem do skrzyżowania pod Halą Krupową, następnie czerwonym przez Przełęcz Kucałową na Policę (1369 m n.p.m.). Powrót z opcjonalnymi wejściami na Jasną Grapę (1247 m), Schronisko, Kocią Łapę (1182 m) i Okrąglicę (1239 m). Zejście przez Halę Krupową zielonym szlakiem i powrót do punktu wyjścia czarnym. Czas przejścia z przerwami: ok. 5:30 h.
🌄 Widoki – Na trasie liczne punkty widokowe: panorama Tatr z Hali Kucałowej, z Hali Krupowej i z samego szczytu Policy (dzięki wyłomom w lesie). Szczególnie piękne kadry zimą, przy dobrych warunkach atmosferycznych.
☕ Schroniska i infrastruktura – Schronisko PTTK na Polanie Sidzińskie Pasionki (błędnie kojarzone z Halą Krupową) oferuje gorące posiłki i napoje. Na trasie brak innych punktów gastronomicznych.
🧭 Orientacja – Szlaki dobrze oznakowane, ale niektóre dodatkowe szczyty (Kocia Łapa, Okrąglica) wymagają zejścia z trasy i orientacji w terenie. W warunkach zimowych polecane ślady GPX.
📝 Na marginesie szlaku – To zimowa wędrówka z duszą – spokojna, malownicza, ze wstrząsającym momentem zadumy przy miejscu katastrofy lotniczej z 1969 roku. Polica nie potrzebuje dramatyzmu, by zostawić ślad w głowie – wystarczy ten widok z hali, cisza lasu i tabliczka z nazwiskiem kogoś, kto nie wrócił z podróży.
























