DYSTANS
11,8 km (pętla)
CAŁKOWITY CZAS
4:36 h
SUMA PODEJŚĆ
657 m
NAJWYŻSZY SZCZYT
1211 m n.p.m.
PUNKTY GOT
18
GRUPA
4 osoby
Możecie wierzyć lub nie, ale każde zdjęcie, które widzicie obok, dzieli mniej więcej 20 minut. Wszystkie powstały podczas jednej wycieczki na Lubań. Zaczęło się od jesiennego, pochmurnego poranka (3), potem nastała bajkowa zima (4), która przerodziła się w wiosnę pełną magicznych mgieł (2), a wszystko zakończyło się upalnym latem (1). I to wszystko podczas „zwykłego” sobotniego spaceru w Gorcach, na który zabrałem trzy bliskie mi osoby.

Mglisto i jesiennie
Wyruszyliśmy z pustego parkingu pod wyciągami na górę Wdżar około godziny 8. Poranek był szary i pochmurny, ale prognozy zapowiadały rozpogodzenia, więc z nadzieją ruszyliśmy w stronę żółtego szlaku. Dotarliśmy do niego przez Rezerwat Modrzewie, pomiędzy ulicą Modrzewiową a Leśną w Kluszkowcach.
Żółty szlak prowadzi umiarkowanym nachyleniem (średnio 10%) do skrzyżowania na Jaworzynach Ochotnickich, gdzie łączy się z czerwonym i zielonym. Dotarcie do tego miejsca zajęło nam 1:30 h.
Zima jak z bajki
Zostawiliśmy za sobą mgły i usłany liśćmi leśny trakt. W ciągu zaledwie 20 minut krajobraz całkowicie się zmienił. Nad naszymi głowami pojawiło się błękitne niebo, a otaczające nas drzewa przyprószone były świeżym śniegiem — niczym wycięte z zimowej pocztówki.
Od momentu połączenia szlaków trasa wiedzie łagodnie przez grzbiet (średnie nachylenie ok. 3%) przez około kilometr. Ostatnie pół kilometra to już wyraźniejsze podejście — nachylenie wzrasta do 25%, więc trzeba się lekko wysilić, ale to nic trudnego. Każdy spokojnie dotrze na szczyt swoim tempem. Nam przejście z Kluszkowców zajęło 2:05 h.
Wyspa Tatry
Wieża widokowa na Lubaniu to solidna, drewniana, 28-metrowa konstrukcja, z której przy dobrej widoczności można zobaczyć Tatry w pełnej krasie. Chyba tylko wieża na Magurkach (obok Kiczory w Gorcach) jest bliżej w linii prostej.
Tego dnia, dzięki inwersji, mgły przykrywały gęsto Jezioro Czorsztyńskie, Spisz i Pogórze Podtatrzańskie. Lubań wyglądał jak samotna łódź płynąca przez bezkresne morze, a Tatry na horyzoncie — jak wyspa. Po uczcie dla oczu przyszła pora na coś dla żołądka — śniadanie w wiacie przy bazie namiotowej.
Wiosenna magia
Pętlę kontynuowaliśmy niebieskim szlakiem, schodząc z Lubania. O ile zima przywitała nas na Jaworzynach Ochotnickich, o tyle za szczytem czekała już „wiosna”. Pełne słońce, błękit nieba i brak śniegu wzmacniały to wrażenie.
Pierwsze kilkaset metrów zejścia jest dość strome — nawet bardziej niż podejście od wschodu — bo średnie nachylenie sięga tu 28%. Przy błotnistym podłożu trzeba było zachować ostrożność, bo o poślizg nietrudno. Przy ruinach bacówki odbiliśmy w prawo, kontynuując zejście niebieskim szlakiem.
Odcinek prowadzący do granicy lasu, tuż przed kompleksem wyciągów na Wdżar, zaskoczył nas spektaklem światła i mgieł. Las wyglądał jak zaczarowany — bajka, którą chce się zapamiętać na zawsze. Choć zejście miało ok. 3 km, zamiast koncentrować się na marszu, co rusz zatrzymywaliśmy się, próbując uchwycić ten magiczny klimat na zdjęciach. Niezapomniane wrażenia!
Lato na finał
Szlak był właściwie pusty. Gdy dotarliśmy na łąki u podnóża góry Wdżar, mgły i cień ustąpiły miejsca ostremu listopadowemu słońcu. Czuć było… lato. Żar lał się z nieba, jakby ktoś zmienił porę roku po raz czwarty tego dnia.
Aby dotrzeć z powrotem na parking, opuściliśmy niebieski szlak i skręciliśmy w prawo za Karczmą Koliba. Asfaltową drogą zeszliśmy na nadal pusty, ogromny parking w Kluszkowcach przy ulicy Kamieniarskiej.
Cała wycieczka, z przerwami, zajęła nam nieco ponad 4,5 godziny. Dzięki „czterem porom roku” była to wyprawa, którą będziemy długo wspominać. I którą — jak sądzę — jeszcze nie raz powtórzymy.
⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości
🥾 Lubań 1211 m n.p.m. z Kluszkowców
🔹 Ekspozycja: znikoma. Szlak na Lubań nie zawiera żadnych miejsc o charakterze ekspozycyjnym. Cała trasa biegnie przez lasy i polany, bez stromych urwisk czy odsłoniętych grzbietów. Jedyne odczucie wysokości może pojawić się na szczycie — przy wejściu na 28-metrową, drewnianą wieżę widokową. Samo przebywanie na wieży, szczególnie przy wietrze, może wywołać lekki dyskomfort, ale jest to całkowicie opcjonalne.
🔹 Trudności techniczne: niskie. Podejścia są łagodne i równomierne, a szlaki dobrze utrzymane.
⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Brak



