DYSTANS
14.6 kmSUMA PODEJŚĆ
683 mPUNKTY GOT
20CAŁKOWITY CZAS
3:22 hNAJWYŻSZY SZCZYT
930 m n.p.m.GRUPA
1 grupaPOZIOM TRUDNOŚCI
4 / 10EKSPOZYCJA
1 / 10OGÓLNA OCENA SZLAKU
3 / 10Jak liczę trudność i ekspozycję?
Oceny trudności, ekspozycji i szlaku są subiektywne i mają charakter orientacyjny. Poziom trudności wyliczam wg wzoru (QubaPra), który uwzględnia m.in. dystans, czas, nachylenie oraz szacowany wydatek energetyczny (spalone kcal), a końcową ocenę koryguję własnym odczuciem z przejścia. Twoje odczucia mogą być inne (kondycja, pogoda, wrażliwość na wysokość).
Na sam koniec szalonego pod względem liczby odwiedzonych szlaków maja 2024 roku postanowiłem zdążyć dołożyć do Korony Gór Polski najwyższy szczyt Beskidu Małego – Czupel. Domknięcie pętli oparłem na krótkiej podróży pociągiem z Wilkowic do Łodygowic.
Ruszyła maszyna powoli ospale
Wyjazd z Krakowa o 4:30 pozwolił uniknąć korków i o 6:00 byłem już na bezpłatnym parkingu przy dworcu PKP w Łodygowicach. Wybrałem czerwony szlak przebiegający obok dworca, dobrze oznakowany nawet w samej miejscowości. Powoli luzująca się zabudowa Łodygowic przekształca się w łąki i pola, a po niecałych trzech kilometrach docieramy do lasu.
Na potrzeby dojazdu do pobliskiego kamieniołomu (chyba) droga wyłożona jest betonowymi płytami, ale w którymś momencie się kończą, a szlak staje się błotnisty – za sprawą cienia i kół ciężarówek. Za kamieniołomem szlak staje się przyjemny, a nachylenie pozostaje na niezmiennym, niskim poziomie (średnio ok. 6,5%).
Pod Przysłopem (ok. 4,5 km) po lewej stronie znajduje się ciekawa formacja skalna o kuszącej nazwie Diabelski Kamień. To rzut beretem od głównego szlaku, więc warto podejść, żeby ją zobaczyć. Kilkaset metrów dalej szlak zaczyna mocniej piąć się w górę aż do Przełęczy pod Czuplem – średnie nachylenie zmienia się na 16%, ale miejscami sięga nawet 34%. Ostatnie półkilometrowe podejście na przełęcz jest mozolne i mocno przyspiesza bicie serca. Dobra wiadomość jest taka, że to koniec trudności na trasie (no może poza kilkudziesięcioma metrami przed samym Czuplem). Z przełęczy na szczyt dostałem się w niecałe 20 minut niebieskim szlakiem.
Kolejny na listę „Szczyt bez szczytowania”?
Sam szczyt o mały włos a wpisałby sięna moją listę „Szczytów bez szczytowania” – raz, że nie oferuje absolutnie żadnych widoków, a dwa – sprawia wrażenie, jakby żadnym szczytem nie był. Gdyby nie tabliczka, masa kamiennych kopczyków i miejsce do wypoczynku (to one go „ratują”), minąłbym Czupla bez mrugnięcia.
Dalsza wędrówka w kierunku Magurki – wbrew moim oczekiwaniom – nie oferuje specjalnych widoków. Choć poruszamy się granią łączącą Czupel z kolejnymi bezimiennymi wzniesieniami, las skutecznie ogranicza perspektywę. Po około 30-minutowym, niemal płaskim spacerze docieram do Schroniska PTTK na Magurce i rozsiadam się wygodnie trochę dalej przy Chacie na Magurce – na polanie z leżakami i widokiem na Skrzyczne.
Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las
Po godzinie odpoczynku ruszam w drogę powrotną czarnym szlakiem, mijając po drodze Chatkę na Rogaczu, która tego dnia dosłownie pękała w szwach. Uznałem, że nie będę dokładał tam jeszcze swojej obecności – wystarczyło mi moje własne tempo i cisza. Nieniepokojony przez nikogo schodzę średnio stromą ścieżką przez las w kierunku Wilkowic-Bystrej. Po nieco ponad 13 kilometrach docieram na ul. Malinową, dalej przez Żywiecką i Wyzwolenia trafiam na Dworcową, gdzie chwilę czekam na pociąg. Za kilka złotych wracam nim do Łodygowic, gdzie kończy się ta pętla z Beskidu Małego. Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!
⚠️ Wskazówki dla osób z lękiem wysokości
🥾 Korona Gór Polski 🖖 Czupel 930 m n.p.m. z Łodygowic do Wilkowic
🔹 Ekspozycja: brak. Szlak prowadzi przez lasy, bez grani, przepaści ani otwartych widokowych punktów, które mogłyby wywołać lęk wysokości.
🔹 Trudności techniczne: umiarkowane. Trasa liczy 14,6 km i ma 683 m podejść. Większość szlaku jest łagodna, ale podejście w końcowej części przed Przełęczą pod Czuplem jest strome i może dać się we znaki kondycyjnie – mimo to terenowo pozostaje łatwe. Zejście przez Magurkę do Wilkowic jest spokojne.
⚠️ Rekomendacje i ostrzeżenia
🔹 Brak
To jedna z tych tras, które mogą zmęczyć długością, ale nie narażają na żaden kontakt z ekspozycją. Jedynie strome podejście przed Przełęczą pod Czuplem może wywołać zadyszkę – nie lęk wysokości.
Zdjęcia ze szlaku
Podsumowanie
📍 Start i parking – Trasa rozpoczyna się w Łodygowicach, z bezpłatnym parkingiem przy stacji PKP. Świetny punkt startowy, jeśli planujesz domknąć pętlę pociągiem.
🥾 Trasa – Pętla o długości ok. 13,5 km: podejście czerwonym szlakiem z Łodygowic przez Przysłop i Przełęcz pod Czuplem, następnie niebieskim na szczyt, dalej w kierunku Magurki i zejście czarnym szlakiem do Wilkowic-Bystrej. Przewyższenie ok. 700 m. Podejście umiarkowanie wymagające, szczególnie odcinek między Przysłopem a Przełęczą pod Czuplem – miejscami nachylenie sięga 34%.
🌄 Widoki – Trasa w dużej mierze leśna, bez spektakularnych panoram. Największe rozczarowanie to sam szczyt Czupla – brak widoków i niewyraźna kopuła szczytowa. Nieco bardziej otwiera się przestrzeń dopiero na polanie przy Schronisku PTTK na Magurce, skąd przy dobrej pogodzie widać Skrzyczne.
☕ Schroniska i infrastruktura – Na trasie znajduje się Schronisko PTTK na Magurce – z dużą polaną, leżakami i niewielkim bufetem. Po drodze mijasz też Chatkę na Rogaczu – miejsce popularne i często zatłoczone. Sam szczyt Czupla ma tabliczkę, kopczyki z kamieni i ławkę do odpoczynku.
🧭 Orientacja – Szlaki dobrze oznaczone, a przebieg trasy jest intuicyjny. Jedynie odcinek przy kamieniołomie może być błotnisty – warto o tym pamiętać przy planowaniu obuwia.
📝 Na marginesie szlaku – Czupel sam w sobie może nie zachwyca, ale cała pętla z Łodygowic z wykorzystaniem kolei regionalnej do powrotu to pomysłowy i logistycznie zgrabny wariant zdobycia najwyższego szczytu Beskidu Małego. Idealny na poranny wypad, zanim reszta świata zdąży wypełnić szlaki.





















